Ja sie tyle nasłuchałam od koleżanek,że cięzko im zajść,że się starają niewiadomo ile czasu i nic,że w pewnym momencie zaczęłam się zastanawiać. Chcielismy po kościelnym slubie sie starać, ale ostatecznie udało mi się Mż namówić aby się nie zabezpieczać, w sumie namówić to za duże słowo, on sam stwierdził,że najwyższa pora. Byłam mega szczęśliwa,że tak szybko nam sie udało zmajstrować synka.
Zuzzi też mam jutro wizyte, moja ostatnia u prywatnego, muszę go poprosić o L4 tylko na 2 tygodnie, bo umówiłam się,z lekarzem NFZ,że dalej on bedzie mi wypisywał. Może uda mi sie prywatnego namówić na usg i zdjęcię bużki-zobaczymy. Dziewczyny a propo zmiany lekarza tzn rezygnacji z tego u ktorego się zaczęło chodzić to czy ja muszę od niego wziąść zaświadczenie że prowadził moją ciążę od 7 tygodnia (do becikowego) , czy ten lekarz co zostaje może mi wypisać za całość leczenia?