jestem
pisałam wcześniej ale mi wcielo posta a ze zly - płaczliwy humor dziś miałam to już nie pisałam.
Borysiatko moje gratulacje ! ciesze się bardzo ze wszystko z wami w pozasiu i ze mala ma taka piekna wage jak na ten tydzień ciiazy


Co do karmienia, to walcz o kangurowanie i odciągaj myslac o malej, patrząc na nia lub na zdjecie jej. wyobrażaj sobie jak ladnie spi sobi epo twoim mleczku, musisz być rozluzniona i spokojna. Wiem ze Ci ciężko ale wierze ze dasz rade.
najlepiej jakbys mogla mala dostawiać wiec walcz o kangurowanie bo i ona szybciej z choroby wyjdzie czując Twoje bicie serduszka.
Anney , Zuzzi dzięki ze pytacie..skurcze meczyly mnie w dzien..w sumie najgorzej jak siadam jest..i przy gwałtownych ruchach..ogolnie były regularne co 5-7 minut.. wzielam kapiel i minely na szczęście puki co
z przemeczzenia zarlam się dziś caly dzień z m.. ahh na kims się musze wyzyc nie ?
wyprałam pościel w 30 st na delikatnym tzn welna itd. (także zuzzi może tez spróbuj?) cala pościel tak prałam i ochraniacz na lozeczko itd.
Dzis mi przyszedł śpiworek do fotelika samochodowego, tez już wyprałam i wysuszyłam

znaczy samo wyschło haha
szafamalej już w docelowym miejscu, kolyska rozlozona tez w docelowym
ja dziś caly dzień miała wrazenie ze cos ze mnie leci- tak jakbym okres miała..ogolnie bole okresowe tez mi towarzyszyly i mdlosci okropne i jakies zawroty glowy...ale dalam rade

m dziś zbieral opierdziel za wszystko... winny ze ja mam skurcze, ze spac nie oge, ze sama z dziecmi jestem bo jemu się pracować zachciało ha! jak mogl ? za to ze szafy skrecal zamiast mi pomoc w sprzatniu itp.. także mega wyrozumiala jestem
ale poplakalm sobie nad sobą dzisiaj pouzalalam się i mi lepiej. Stwierdzilam ze jestem czepialska zolzą i nikt nie jest w stanie tego znieść..
także może i dobrze ze jestem calymi dniami sama tzn z dziecmi..
ide jeszcze dvd poukladac i spac...
Lucalew to piekna robote zrobilas.. ja swoje ciuchy przezucilam ze starej szafy do nowej i mam gorszy burdel w niej niż miałam haha (bo pomagaly mi dzieci

)
a dokumentów jeszcze nie ruszyłam..
ale odgracilismy pokoj dzieci z kartonow.
na razie zrobimy tak z grubsza a później będę szafka po szafce na spokojnie.. najwyżej będę konczyc po porodzie

ważne by było czystko na przyjście malej na swiat. a to ze w szafce będzie cos niepotrzebnego to już maly problem

na spokojnie codziennie cos i będzie pięknie
Milego wieczoru..
kopiuj robie bo mi znowu ucieknie post
