Ja wczoraj właśnie przez Was natchnieta zdałam sobie sprawę, że jestem nieprzygotowana

wszystko przez to, że termin cc umówiony, ale co by było gdyby mnie wcześniej chwycilo? Z mężem podyskutowalam, trochę się powkurzalam, że wszystko mam robić ja (juz wiem, że zdrowy to mi się wymagania zmieniły

. No i musze pewne rzeczy poustalac. Ala pewnie pojedzie do swojej babci, tylko ja mam dziewczyny to szczęście, że mam wszystkich na miejscu, rodzice są u mnie w godzinę i to oni mają najdalej. Teściowa 3 minuty autem i zawsze pod ręką, brat tez trzy minuty i zawsze bardzo chętnie się dzieckiem opiekuje, a jeszcze moje dziecko to cyganskie dziecko i zostało by z każdym. Przy pierwszym porodzie M był cały czas ze mną, zapłaciliśmy za pokój dwuosobowy i miał dla siebie lozko. Teraz wole, żeby ten czas spędził z Ala, bo ona ma ostatnio jazdy za mną i chce żeby był cały czas przy niej.
Lidia - no kurcze może zasady był? Mój się nawet przejmie, bo co wieczór od paru dni strasznie w łóżku stekam i to bynajmniej z przyjnosci

wieczorami łapią mnie skurcze, ale nie bolesne, od wczoraj m biegunkę, cały czas mi niedobrze i jie mam apetytu, wiec najprawdopodobniej się przygotowujemy.
Pupui - strasznie mi przykro, że masz teraz tak tudno, teraz kiedy naprawdę my potrzebujemy wsparcia, a Wy (na obczyźnie) Naprawdę możecie liczyć tylko na siebie. Ja nie jestem z tych co proszą o pomoc (z reszta o cokolwiek

) ale nauczyłam się nie odmawiać jak ktoś proponuje i mam ogromne wsparcie teraz od rodziców, obojga, od mamy fizyczne, od taty nawet finansowe. Zresztą jakie by nie było najważniejsze, że czuje ze je mam.
Kruszka - a skąd Ty jesteś? Nie wiem jak Cię tutaj wesprzeć, ale rozumiem, że czujesz się coraz gorzej, już jakiś czas temu też pisałaś, że jesteś zmęczona. Przytyłam mocno :*