Rozpisałyście się

Magdus chyba z to hormony tak na nas wpływają, że tych naszych chłopów byśmy pozabijały

mój ogólnie stara się jak może ale ile by się nie starał to zawsze znajdę coś do czego się mogę przyczepić. Ale u nas to ja jestem zołza.
Pupui współczuję nerwów, może po prostu pokazałaś wszystkim, że jesteś taka silna i samo wystarczalna, że teraz każdy wychodzi z założenia że nie trzeba się Tobą przejmować, bo zawsze dasz sobie radę? Ja miałam niedawno taki okres, że moje życie towarzyskie umarło i też łapałam się na tym, że nie mam się komu wyżalić. Pomyślałam o tym i wiele w tym było mojej winy. Jak urodziłam Martę to miałam 24lata, przyjaciółki głównie były bezdzietne, one imprezy a ja pieluchy. Powoli tematów brakowało, czasu na spotkania też. Teraz staram się nadrabiać.
ancikowaa remonty są okropne

my mieszkamy w starym domu z dziadkami na dole. Mój bez przerwy przeklina na czym ziemia stoi kto to budował itp. Tutaj dziadkowie jak wybudowali tak nic nie robili z tym domem. Teraz się wszystko sypie a my ładujemy ciągle tylko kasę

Chyba lepiej już by było wybudować od nowa, a nie stawiać na nogi ruderę. I tak jeszcze trochę oszczędzamy, bo mój wszystko robi sam.
Olka jejku masz cudne dziewczynki, napatrzeć się nie mogę na zdjęcia

Pomęcz nas oczywiście trochę opowieściami może dziewczyny na terminie bliskim dostaną dawkę naturalnej oksy i urodzą biedne wreszcie
Ja trochę się zaniepokoiłam, bo dziś pierwszy raz od ostatniej wizyty (18.06) weszłam na wagę i nic nie przytyłam. Ogólnie mało mi przybyło, bo od wagi wyjściowej tylko 2kg. Co prawda w pierwszym trymestrze schudłam 2kg więc można powiedzieć że przybrałam 4kg.