reklama

Sierpniowe mamy 2015

Suwina, Werci dziękuje za odp. Też zastanawiam się nad pokojem , mały ma u siebie biureczko na którym jest przewijak, ale można go przekładać także chyba tam wyznaczę miejsce do kąpieli.
Deklaracje mam już uzupełnioną i zastanawiam siuę czy ja teraz poinformować czy dopiero po porodzie. Nie koniecznie chodzi mi o to aby do mnie przyjechała przed, ale aby wiedziała, że istnieję
 
reklama
Moja nawet nie proponowała, że do mnie przed przyjedzie. A pamiętam, ,że na pierwszej wizycie uzupełnia ze mną wszystkie dokumenty i zabrała je do poradni.
 
My w łazience. Jak zawsze. Chłod nie przeszkadza.
Ja z kolei nie znoszę tych gorących, jeszcze farelka ogrzewanych bez tlenu pokoi ;) jak to sie kiedyś robiło.
Sauna w domu bo dziecko małe jest. Bleeeee

Zawsze u nas było 19stopni, Mo chyba se lato gorące, ale na to juz rady nie ma ;)
W nocy okna otwarte, zima nie zima. Tlen musiał byc.

Do mnie wlasnie ze szpitala dzwonili jak sie czuje [emoji15][emoji15][emoji15]

Jutro rano ktg i ze mam natychmiast wracać
Prosto na porodówkę jesli znow bedą takie duszności.
Światełko w tunelu jest!
 
Cześć dziewczynki :-)

Gratuluję mamusiom tulącym już swoje pociechy :-*

Anney biedulko :-* mam nadzieję że Lola zlituje się nad mamusią i już na dniach urodzisz:-)

Beata, Lucalew jak tam?

Blerka w końcu :-D pochwal się tylko i na porodówkę :-D

Akuku, Zuzzi współczuję takiego podejścia mam.. Ja nigdy nie miałam problemu z kontaktem ze swoją więc mogę się tylko domyślać jakie to musi być przykre... ale za to Wy będziecie najlepszymi mamami na świecie chcąc dać dzieciom to czego Wy nie doświadczyłyście.

U mnie duża zmiana samopoczucia, w prawdzie nadal czuję zmęczenie ale całą sobotę gotowałam (zrobiłam dwie sałatki, pasztet z cukini, ciasto, cały gar ogórkowej i kartacze na obiad). Wczoraj cały dzień chodziliśmy po gościach a dziś od rana szoruję mieszkanie. Jak będzie tak dalej to mogę tak chodzić do połowy sierpnia :-D
 
reklama
Kopfer jak się czujecie?

Panikara przepis w odpowiednim wątku :-)

Lilija hehe niestety na drugim końcu Polski :-P

Mąż przyszedł na przerwę i wybił mnie z rytmu:wściekła/y: ale jeszcze tylko dwie szafki w kuchni do ogarnięcia i podłogi i zabieram się za przetwory bo nawiozłam wczoraj od rodziców ogórków i będę upychać w słoiki :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry