reklama

Sierpniowe mamy 2015

Ja mam już dosyć tego samopoczucia. Masakra. Tez nie umiem oddychać, spać, siedzieć, chodzić, no ale wiem, że nie jestem sama w takiej sytuacji :*

Anney- trzymam kciuki, żebyś juz do domu wróciła z Lola &&&& bo ja to mam chyba tylko ułamek Twoich dolegliwości, a jest mi ciężko. Do tego to Twoje niedotlenienia, nosz co za cholery są w tej UK! W Pl zaś przesadzają w druga stronę, ale dla przyszłej matki to lepsze niż pozostawienie samej sobie.

Akuku- kiedy Ty już będziesz w bezpiecznym terminie? Co do Mamy, to współczuję bardzo. Ona ma Cię po prostu za twarda babkę, szkoda ze nie potrafi odpowiednio uczuć okazywać. Jejku - rodzice powinni mieć zajęcia w przedszkolu, na szkole rodzenia, na początku życia dziecka z motywowania! Jak łatwo jest nam zachwiać dziecięca pewność siebie, a to potem rzutuje na całe życie.
Ja w pracy mam same kobiety i to niesamowite, ale przy niektórych musiałam się mocno napracować, żeby zdobyły pewność siebie, która właśnie rodzice w nich zaburzyli!
 
reklama
No i uwaga! Buahahaha, chyba zaczynam się stresować :)
 

Załączniki

  • 1437984009822.jpg
    1437984009822.jpg
    14,6 KB · Wyświetleń: 65
Jestem jestem.

So.....
Dotlenili mnie.
Skurcze jakieś tam mam.
Pp
Badaniu krwi bardzo spadł mi poziom wit d i mam go mocno poniżej normy.
Czerwone tez poszły w dol, nie jakoś dramatycznie, ale poszły, widać ze mała zabiera (co normalne przecież)
Ekg ok.
Ah co jeszcze sprawdzają, to przeciwciała jashimoto, czy może
To sie nie podwyższyło znow.

Obstawiają ucisk i wit d (a tu sie zgadzam, ze tak niski jej poziom daje najroznoaste objawy, plus moj brak suplementacji i ucieka ie od słońca, bo przecież ja padnę teraz w ciepłe)
Wiec póki co idę so domu.
I obym szybko wrocila rodząc.
Dziś mija pierwszy termin.
 
Przechlapane macie dziewczyny z mamami :( współczuję szczególni teraz kiedy dodatkowy stres nie jest wam potrzebny.

Kruszka to prawda że z tymi hormonami czasem da się zwariować, mój m też się czasem nasłucha a winy w nim niewiele. Ale niech ma, ja noszę 9 miesięcy naszego syna, będę miała zjechane ciało, każdego dnia czuję się jak przejechana przez walec a tu jeszcze cc mnie czeka i połóg. Niech się też chłopak trochę pomęczy :)

Blerka to dziś składacie szafę a jutro jedziecie na porodówkę :D:D:D
 
Werci teraz mam 37 tydzien tzn. 36t3 d wiec oficjalnie w piatek koncze 37 a wchodze w 38 ;);)

Anney juz myslalam zr moze Ci wywolaja skoro masz takie meczace objawy..

Blerka szafa ! Haha ;)

Zuzzi ahh te mamy ;/;/ ja mam nadzieje ze taka nie ebde i kazdego bede traktowac na rowni..
 
Cześć dziewczyny

Jak sie dziś czujecie? Mnie dziś pierwszy raz od 2 tygodni nie boli podbrzusze, fizycznie jest cacy. W nocy bolało a teraz jak ręką odjął - dziwne.

Poza tym Miałam głupi sen :((
Śniło mi się,że mały już był z nami, na początku snu wszystko super, piekny maluszek, na drugi dzień poszłam do pracy, zostawiłam małego z moimi rodzicami, ale jak już byłam w pracy to nagle sie skapłam,że przecież oni go nie nakarmią, bo ja mam cycki! Postanowilam wiec sie urwać z pracy myśląc,że przecież ja urodziłam wczoraj dziecko- nie muszę w niej być. Wróciłam i w domu okazało sie że mama karmila małego z łyżeczki mlekiem zwykłym...
Później byłam na mieście z małym i trzymałam go w dloniach bo był taki malutki,że mogłam go w nich zamknąć, ale był jakby plastikowa miniaturowa laleczka, miał tylko jedną rękę, głowę i część tułowia... byłam w rzeźniku i kupiłam kiełbasę, nagryzłam ja i włozyłam małego w środek myśląc że odrosną mu w ten sposób nóżki... Weszłam do domu i mama pyta jak tam mały a ja go połozyłam na szafkę od butów jak jakąś lalkę i mówie,że ok, a ona w tym momencie krzyknęła,że złamałam mu kark, bo owe moje dziecko- lalka miało pęknięta plastikową część szyjki.... masakra jakas :-o
:-/////
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry