reklama

Sierpniowe mamy 2015

reklama
Akuku my czasem nie mamy tej samej matki??? Moja lata w koło mojej siostry jak w koło królowej. Zakupy jej robi i co dzwonię na skype to córka mojej siostry jest u mojej mamy. Moja siostra u fryzjera to podrzuca mała do mamy... Wszędzie chodzi gdzie chce. Rozmawiam z mama a ona mi mówi ze musi kończyć bo moja siostra na spacer chce jechać i musi specjalne do niej pojechać pomoc jej wózek znieść!

Czasami mi sie wydaje, ze ludzie nie zdają sobie sprawy jak sa niesprawiedliwi. Gdy ja tylko zacznę narzekać, ze jestem tu sama i czasami mi złe to moja matka ma na to zawsze ta sama odpowiedz "mi tez nikt nie pomagał" i zaczyna opowiadać jak to ona miała złe.

Jem ogromna czekoladę na poprawienie nastroju... Chce mi sie płakać... Moja koleżanka urodziła dzisiaj prześliczna córeczkę... A ja jeszcze miesiąc muszę czekać na mojego księcia i porodu zaczynam sie bać.
 
Anney,
Cisnij ich tam darmozjadow!!!
Niech sie do roboty biora i cos w koncu zrobia. Bo to uczucie goraca i omdlenia to juz jakis czas u ciebie trwaja...

Ja nie moge narzekac na moich rodzicow, jesli tylko poprosze o pomoc to jada z innego miasta jak szybko sie da. Dlatego nie zdecydowalam sie mieszkac w innym kraju, wlasnie ze wzgledu na ten komfort psychiczny, ze zawsze beda mnie wspierac. Co nie znaczy, ze jestesmy tak samo traktowani z moim rodzenstwem, bo chyba tak po rowno sie nie da kazdemu z siebie. Ale zawsze moge na nich liczyc. Jak zapytalam mame czy mialaby ochote pomoc mi przy starszym jak wroce do pracy to tylko powiedziala zebym wczesniej jej dala znac bo musi sie z pracy zwolnic :-) kochana. Trudno nam bylo, bo mieszkalismy na 40m w 4 osoby przez pol roku, ale bylo warto ze wzgledu na relacje z maluchami. Nie do zastapienia, uwielbiaja babcie. I nigdy nie zagladala do naszej sypialni, hahaha.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry