reklama

Sierpniowe mamy 2015

Cinamona, kciuki za poprawe nastroju&&&&&&

My juz w domu, nie urodzilam, torby z powrotem pod lozkiem wyladowaly. W drodze tez spalam, myslalam, ze to przez szum, ale widze, ze nie ja jedna odplynelam.
Bedzie goraco a my mamy przerwe 2 tyg, zastanawiam sie, co ja zrobie z chlopakami? Najwyzej bedziemy biegac do parku o 7 rano i wieczorem...
 
reklama
Marand u nas tak samo, stało do wczoraj tylko łóżeczko. Nie mam komody w sypialni, bo zostawiłam u małego w pokoju, tam będę go przewijała. U nas się nie zmieści. Łóżeczko bez karuzeli itp bajerów. Podobno powinno się ją przyczepiać dopiero od 3 miesiąca życia , bo wcześniej zaburza rozwój. Filmik na You tube wczoraj oglądałam z takową opinią.

Marand świetny pomysł z tym czytaniem obojgu właściwie, starszy nie czuje sie odtrącony a młodszy ma to czego pragnie- cyca.

Kruszka chyba wybiorę tak samo hahaha, ale we wtorek czekają mnie zakupy w Poznaniu i już się boję samej podróży. Brakuje mi jednak kilka rzeczy i muszę :-/.
Tak sie zastanawiam - czy my mamy tego samego M?? Mój też wiecznie niewyspany! Jeszcze nie grali aby go zapytać a on by przytaknął,że czuje się jak młody Bóg.

Dziewczyny jaki Baby blues?? Nie ma takiej opcji! Jak się coś dzieje pisać tu pisać pisać!!!!!!!!!!

Ps. Owieczki na ten moment skończone :). Ps 2. Róż tzn wrzos, bo to nasza sypialnia hehehe

IMG_20150802_184713.jpg
 

Załączniki

  • IMG_20150802_184713.jpg
    IMG_20150802_184713.jpg
    12,4 KB · Wyświetleń: 100
Baby blues głupi jest. Choćby nie wiem jak sie człowiek starał to jak bedzie chciał to dopadnie.

Cinamona, jeszcze kilka dni i hormony sie wyrównaja. Jesteś mega dzielna. I kochana dla swoich dzieci. Maja przez jakiś czas bedzie zazdrossna, ale dojdziecie do równowagi...
Ja też sie o to martwie...
 
Byla, była. Mały kogucik wtulił się pod skrzydełka i tak na pojedynczym łóżku saliśmy razem..... Ja pospałam chwile bo co rusz to albo brzuch mi twardniał albo lokator sie przeciągał.

Myślałam, że pojde potem z małym ana spacer a tu lipton bo deszczem napierdziela...

A Wy co porabiacie w leniwa niedziele?



A ja dziś nic nie zrobiłam. Nie mam sił.


Ja pamiętam, że zarzekałam się że mnie nie dopadnie baby bluea a itek dopadł. Nie było strasznie, ale nic przyjemnego. Dlatego warto jest być przygotowanym.
 
reklama
Pupui ja pisalm z godzinke temu ;) no i wlasnie tez pisala ze czeka na badanie. Ciekawe czy juz ja zbadali w koncu bo ilez mozna czekac ?

My juz wrocilismy. Nie urodzilam w drodze (torbe mialam na wszelki wypadek hehe)
Choc skurcse cala droge mnie lapaly. Zaraz chlopcy pojda spac a ja do wanny sie wygrzac.

Wspolczuje baby bluesa bo ja nigdy nie mialam.. tzn po emilku mialam depreseje ale to juz jakis czas po porodzie..bardziej zwiazana wieloma wydarzeniami chyba.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry