reklama

Sierpniowe mamy 2015

reklama
Anney o 22.30 położyłam się spać, mały się strasznie wiercil, obrocilam się na bok i poczułam, że coś leci. Okazało się, że to żywa krew. Dostałam krwotoku. Szybko tel. do brata żeby przyjechał do Ali, a my do szpitala. Okazało się, że lozysko zaczęło mi się odklejac, wiec nie czekając na nic zrobili mi cesarke. Chyba była mi po prostu pisana ;)
 
reklama
werci ciesze sie ze wszystko ok z wami, ☺, teraz duzo zdrowka

anney nareszcie lola jestvtoba, ciesze sie bardzo bo caly dzien sprawdzalam tylko jak postepy i myslalam caly czas

u mnie nic, wczoraj jeszcze o 23 poszlismy sie przejsc ale oprocz twardnien zero reakcji miestety, takze dzisiaj znowu wizyta u lekarza
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry