Hej
Lunera gratuluję :-*
I czekam na kolejne dobre wieści z porodówki
Blerka u nas też od dwóch dni koszmar brzuszkowy :-( już w szpitalu zwróciłam uwagę na bóle przy robieniu kupki ale wszyscy to ignorowali wmawiając mi że to wina mojego pokarmu a raczej jego braku i jedynym rozwiązaniem wg nich było mm, na wizycie patronażowej dr też się do tych męczących kupek nie odniosła... Przez tydzień nie jadłam nabiału żeby zobaczyć czy nie ma przypadkiem uczulenia bo odnosiłam wrażenie że po mlecznych posiłkach bardziej się męczył i odciągałam trochę pierwszego pokarmu zgodnie z zaleceniem lekarza i wszystko zaczęło się normowac, może bóle nie odeszły całkowicie ale postękiwał tylko sporadycznie, od piątku zaczęłam smarować pieczywo masłem (roślinnym nie śmietankowym), w niedzielę do ziemniaków na obiad dodałam odrobinę masła i mleka a wczoraj zjadłam 4 łyżki budyniu i co? Od piątku mamy straszne gazy i dużo mniejszą częstotliwość robienia kupek, od soboty Tymek jest strasznie marudny, ale spał calutki dzień, za to w nocy pobudka co godzinę i tak samo męczący dzień, wieczorem pojawiły się krosty na czole, myślałam że to potówki ale chyba raczej nie , wczoraj było tragicznie bo wieczorem przy kupie dostał po prostu szału i ledwo co uspokoiliśmy go z mężem, pomagało dociskanie nóżek do brzuszka, bo wtedy szły głośne bąki i ostatecznie duża kupa, powtórka była jeszcze raz w nocy i dziś już dwie kupy opłakane, do tego ma strasznie lekki sen i w ogóle jest niespokojny.. Nie wygląda mi to na kolki, zaczęłam się raczej zastanawiać czy objawy bardziej nie przypominają dyschezji niemowlęcej albo uczulenia na mleko krowie.. Widać że mały ma problem ze zrobieniem kupki i gazami, ale kupy się nie zmieniły ani pod względem koloru ani konsystencji a do tego strasznie ulewa po każdym jedzeniu nawet po odbiciu. Popołudniu wybieram się do pediatry ale znając jej podejście dowiem się że to kolka i panikuje.
Czuję się jak wyrodna matka która nie potrafi ulżyć bólowi meczącemu to niewinne dziecko :-(
Wrzucam zdjęcie wypryszczonej buźki małego, jakieś pomysły co to może być?
