Lunera, miło że o mnie pamiętasz ^^
Od jakiegoś czasu ma tą "piankę" , wcześniej były normalne, a czasami jak robi to leci sama woda. Boję się aby się nie odwodnił, więc często go do cyca dostawiam.
Wczoraj tak mocno ulał,że właściwie trudno to nazwać ulaniem a raczej chluśnięciem wodą z domieszkiem mleka. Cała byłam mokra.
Od jakiegoś czasu też jak się naje to oprócz odbicia i ulania twarogu dość gęstego, to po jakimś czasie jak już leży na pleckach to leci mu bardzo wodnista ciesz z mlekiem, w małej ilości, ale wcześniej tak nie miał. Trochę się martwię, bo czytałam o jakimś zwężeniu w okolicach przełyku, które grozi najgorszym :-/.