Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
To ja opowiem jak to u mnie jest
Mała przeważnie grzeczna. Wstaje około 9 i je, idziemy na spacer, po 10 ma około 30minutową drzemkę, o 12 kolejne karmienie i spanie aż do 16, więc mam wtedy czas dla siebie. Jak sie budzi to je, później zabawy, spacer, około 19 kolejne karmienie i między 20 a 21 Lilianka już śpi na noc. W nocy budzi się róznie, czasem karmie ją przez sen jak ja kłądę się spóźniej.
Byłam już drugi raz na bioderkach i teraz już jest dobrze, u neonatologa też byliśmy i mała dobrze sie rowzija.
W weekend muszę zostawić Lilę z moją mamą a później z M bo mam zajęcia na uczelni - w sobotę od 8-18 i niedzilea 8-16.
Aaaaaaa zamknęła drzwi za dostawcą z Auchan po czym zdałam sobie sprawę, że mam bluzkę rozpiera tak by móc sxybko cyca podać. Cały stanik na wierzchu! Jedyny ratunek w tym, że ten akurat nie wygląda do końca jak stanik. Powiedzcie, że tak ☺
lucalew w sumie to tylko chyba standardowo szerokie noszenie nam zalecono, a mała miała jeszcze nie do końca wykształcone lewe bioderko. Ale po 5 tygodniach już wszystko sie unormowało, teraz kolejna wizyta dopiero w grudniu.
Borysiątko, ale super plan dnia. A z warzywami, tak jak radzą dziewczyny albo do piwnicy w przewiewnych opakowaniach albo pomrozić(tylko pamiętaj o odpowiednich opakowaniach do zamrażarki) albo zrobić zupki i te zamrozić już po porcjowane. Fajnie,że o tym napisałaś, może w pt.skoczę na rynek i kupię trochę warzyw.
A mnie chyba jesień dopada... Znowu czuję się kiepską matką, zazdroszczę m, że chodzi do pracy i na treningi i spotyka się z ludźmi i w ogóle ma jakąś swobodę...Chciałabym ustalić małej jakiś konkretny tryb dnia, ale nie potrafię. Pokarmu mam za mało, zwłaszcza wieczorami, młoda jest w sumie nieodkładalna i w zasadzie jak jesteśmy same to nic nie mogę zrobić w domu, a do tego nadal wyglądam jak wielkie monstrum. No przepraszam, że znów tak o sobie, ale nawet nie mam z kim pogadać.