Hej!
Kasietta - ja też dziś na hybrydę i też pierwszy raz

w niedziele chrzciny, na których jestem chrzestną więc można poszaleć.
Cina- z dziećmi sobie na pewno sama super poradzisz

ściskam!
Lilija - Vinci waży 5,700 ma 8 tygodni
Zuzzi - super piżamka! ja nie lubie... śpię w podkoszulce i męskich bokserkach

Amor - gratuluję powrotu do aktywności fizycznej

my jeszcze nie...
Akuku - super, że z M. lepiej!
Lunera- trzymałam kciuki za Diego!
Luca - jak tam Michaś?
My walczymy o ustalenie rytmu dnia. Udaje nam się (po długiej walce) zasnąć na 2-3 godzinną drzemkę w ciągu dnia...

Brzuch jakby ciut lepiej (tfu tfu tfu tfuuuu)
Leon guga i śmieje się jak szalony

Największą radość sprawia mu próba umycia przeze mnie trzech podbródków. Chichocze i dociska brode do klatki żeby było mi trudniej.
Czasami łapie mnie baby blues...ale...jakoś do przodu.
W niedziele te chrzciny i mam stresa jak cholera. Będzie dużo ludzi. Ja jako ta chrzestna... Leon w kościele z Tatem. Większość rodziny m. zobaczy Leona po raz pierwszy więc się na NIego rzucą... a ja nie chce żeby Go dotykało i nosiło 40 osób.
biorę nosidło i na przyjeciu się po prostu obwiążę.