Lucynko,
to sie wszystko wyrowna, nic sie nie martw!
Mysle, ze kazda z nas sie tym denerwuje troche, niezaleznie od tego ile by maluszek nie przybieral.
Ja wlasnie sprawdzalam im w ksiazeczkach, i najstarszy w tym czasie wazyl juz 600 gr wiecej... Chyba z wiekiem moje mleczko traci moc! Szkoda, bo wtedy ja mniej wazylam, same plusy byly, hahaha. No i na zdjeciach wyglada na najwiekszego pupleta z calej trojki, a na ostatnim bilansie to na 3cim centylu byl z wzrostem. Teraz po wakacjach troche odbil i juz jest 10-25. Wiec skokowo wszystko, skokowo.
Akuku,
sredniak mial druga dawke ospy (nie chcialam, zeby malego zarazil gdyby cos przywlokl) a pozostali obowiazkowe szczepionki (dtp, polio, hib i zoltaczka).
Fiolka,
a m jak sie decydowaliscie na to wspolne mieszkanie to co mowil?
Ja jestem ogolnie za praca. Taka niezaleznosc daje mi lepsze samopoczucie, swiadomosc kontroli to cos, bez czego mi bardzo trudno dobrze sie czuc. Chociaz teraz kiedy zajmuje sie tylko domem to chetniej dbam o mojego m.
Lucynko,
i jak w robocie? Poczulas jakas tesknote za 'tamtym' swiatem czy niekoniecznie? Ja to z dziewczynami jestem na biezaco, mam super zespol i bardzo dobre relacje, takze troche mi ich brakuje na codzien.
Zapomnialam was zapytac, czy ktoras dzis cos kupila maluszkom w Lidlu? Moja mama upolowala bluzeczki, ale narzekala, ze w wiekszosci same duze rozmiary byly z tego co nas interesowalo. A byla chwile po otwrciu sklepu...
Wlasnie zapanowala bloga cisza w mieszkaniu, tylko slychac jak sunia chrapie


