hahaha

moj za to leje jak po zjedzeniu obfitego obiadu i stwierdzeniu ze pojadlam za dwie sekunsy mowie ze glodna jestem

ide bo i tak musze isc po l4, dzis nie mogl mi wypisac bo mam do 16ego a druga sprawa to chce sprawdzic czy sie przemieszcza czy nie, nie za bardzo zrozumialam, ogolnie tlumaczyl mi cos ze tu i tu jest jakies ujscie ale zabijcie mnie, ni cholery nie rozumiem
powiem Ci Lucynko ze ja od wczorajszego wieczora zyje mysla ze na pewno bedzie wszystko dobrze. i to nie jest marzenie, zyczenie. ja wiem ze bedzie dobrze! wiadomo, pewnie i tak bede swirowac ale po prostu tak bardziej optymistycznie patrze na to. juz nawet sobie zaplanowalam ze w 25 tyg pojde kupic pierwsza rzecz dla malucha !
takze dziolszki zbierajcie ode mnie ta pozytywna energie !! teraz juz az do sierpnia tylko sama radosc !

komoda doszla, mezul zlozyl dlatego nawet nie wrzucam zdjecia bo on ja chcial wyrzucic przez balkon

nameczyl sie biedny a tu szuflady jakos tak krzywo

ale narazie jest pusta, mysle ze jak sie wpakuje ciuchy to ladnie siada te szuflady. ojeja ale sie rozpisalan - robie Agacie konkurencje
a i nadal zakaz wspolzycia

dziolchy ja listopada nie wiem jak to smakuje buahahahah

zleci Ci Lucynko ten czas, mnie juz jakos coraz szybciej leci. tylko trzeba przestac liczyc dni, ewentualnie tylko w kalendarzu wykreslanke robic
