reklama

Sierpniowe mamy 2015

Cześć dziewczyny :)

U nas tez pięknie i dziś i wczoraj. Miałam iść z małym na krótki spacer, bo jestem przeziębiona a i On już katar zaczyna, a zeszło się na 2 h. Znowu usnął mi w wózku i musiałam przenosić. Tak jak piszecie, każdy mówi nie dźwigaj itp., a jak tu nie dźwigać? Dziecko zanieść do łóżka, zakupy rozpakować, dziecko na kolanka, obiad, pranie, prasowanie. Samo się nie zrobi a M pomaga jak może. I trymestr był ciężki, ale już mam więcej energii :)

I wiecie co, na biodrze dziś mam wysypkę, nie swędzi i nie wiem skąd się wzięła. Pierwszy raz, tyle rzeczy w tej ciąży mam pierwszy raz.

A i pic wodę moje panny, to jest konieczne teraz. Korzystać z wrzucanych pomysłów. Ja dzień zaczynam od szklanki wody z połówką soku z cytryny. A jak ktoś mi postawi dzbanek wody z cytryna to wypiję cały. A latem to jeszcze kilka listków miety i nie ma nic lepszego.

Jak miałam cos jeszcze napisać to zapomniałam :)
 
reklama
Ja po kiebskim poranku już tryskam siłami.

Poćwiczyłam, endorfiny buzują, młodzieńcze w brzuchu się tak śmiesznie kotłuje :P

Obiad pyszny, wiec kalorie i glukoza we krwi wyrównana + nadwyżka dla kociołka a żeby rósł zdrowo.

Ja co rano na czczo pije szklankę bardzo ciepłej wody z połową cytryny, łyką miodu, łyżeczką octu jabłkowego i szczyptą cynamonu. Tak na dzień dobry i rozpęd by organizm też się cieszył i spałał co trzeba i miał siłe na początek dnia. Po pół godziny śniadanko i tak od ponad pół roku.


Dobra cudowne moje panie!! Ja spadaczken robie do polskiego sklepu.

UWIELBIAM WAS!! do potem!!!
 
martuszka, mam i to dyzy, mimo iz juz dwa razy zaawansowanej ciazy donosilam. brvo mnie ciagna teraz, przy obrocie w lozku np.
ponadto te
zaslabniecia-nie lubie.
 
Zuzzi, Anciikowa dokladnie woda z cytryna i np. miodem, mozna pic caly dzien mniam a latem z lodem pychota
U mnie w domu juz od dziecinstwa mama z babcia stosowaly zwlaszcza jak bylismy chorzy czy przeziebieni, takze jeszcze raz wszystkim polecam. Sok z malin, zurawiny albo kory bzu tez polecam :-)
 
Cześć Bąki!

Zazdroszczę Wam wizyt bo ja dopiero 24go marca idę na połówkowe - ale za to na dwa :P więc może jakoś wytrzymam.
Rozmawiałam z kierowniczką - wszystko ok.
Ktoś pisał o traktowaniu ciężarnych jak bezmózgich - zgadzam się! jest tak! i nagle wszyscy są tacy słodko-pierdzący...Mnie najbardziej irytuje jak mnie ktoś gładzi po brzuchu... o matko bosko! toż to przecież mój brzuch, a nie brzuch publiczny! i to gładzą mnie całkiem obcy ludzie! albo tacy, których nie lubię! ale w związku z tym, że jestem dobrze wychowana, to delikatnie się odsuwam i nie drę mordki ... na razie ;)

Akuku - dużo zdrowia!

Ja też nie mogę na siebie patrzeć. przytyłam już prawie 5 kilogramów i nigdy tyle nie ważyłam... prawie 58 kilogramów. A staram się zdrowo jeść! i piję wodę z cytryną też!
Z plusów bycia w ciąży, to obok wymienionych już przez Was ja obiema rękoma dopisuję brak okresu! :-)
 
Mi piersi urosły bardzo i to jest minus... Bo źle się z takimi czuje.
Póki co jeszcze nic nie przytyłam i brzuszka nie widać;/ Ehhh ale wczoraj znów pokopała mnie nasza Lili
 
reklama
Blerka jak mnie tez wkurza dotykanie brzucha. Jeszcze jak nie było nic widać to już były macanka. Kiedyś nie wytrzymałam i zapytałam czy cycki tez dać pomacać. Głupio mi pózniej było, ale przynajmniej najbardziej natarczywa koleżanka odpuściła.

Borysiatko fajnie masz z tymi ulami i warzywami, ech zazdroszczę...

ja narazie przytyłam 2 kg,ale sie pilnuje. Raz, bo wiem ile pracy pózniej kosztuje wracanie do formy, a dwa chce uniknąć cukrzycy ciążowej, która miałam z Franiem.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry