reklama

Sierpniowe mamy 2015

reklama
Hej Kochane!
Długo tu do Was nie zaglądałam , strach wygrywał ... Dzis pooglądałam Wasze piękne brzusie, wszystkie pieknie wyglądacie i maleństwa sa równie cudowne jak Wy! ;*

Co u mnie Hmmm... Długa historia , 6 lutego miałam zabieg ... Po zabiegu wdarł sie stan zapalny 10dni pod kroplowkami , dwa antybiotyki na raz ... Stan na krótko przed sepsa tak mnie moj dr urządził ... Ahh szkoda gadac , dzis pomału dochodzę do siebie ... Maleństwo zawsze zostanie w mojej głowie, teraz juz wiem, ze jest ktos to patrzy na mnie z góry i mnie pilnuje .

Życzę Wam duzo wytrwałości, cierpliwości , pogody ducha i duuuze miłości .

Niech każda z Was pogłaszcze brzusio od Ciotki ;)

Całuje
 
Dzięki Dziewczyny! Intuicja matki -to jest to :P Leon nie miał wyjścia i musiał zostać Leonem :)

Lucyna, Beata - leżcie, czytajcie książki, oglądajcie seriale... wykorzystajcie to na maksa!
Kruszka - uszy do góry!
Żaneta - ale historia! dobrze, że już się lepiej czujesz! :)
 
Dziewczyny nie martwcie sie napewno wszystko bedzie dobrze, nasze zdrowe bobasy beda juz niedlugo z nami:)

Moj Szymcio od 3 dni nie daje mi zyc:) a najbardziej wieczorami skacze, ruchliwy niesamowicie:) piekne uczucie:) ale wczoraj mi nawet nie dal zasnac:)
 
reklama
Cześć dziewczyny.
Gratuluję Leona :)

Lucalew, Beata, będzie dobrze, najważniejsze, że jesteście pod dobrą opieką.

Sann, ja akurat miałam jeden wynik moczu z obecnością białka i leukocytów w moczu. To było parę dni po tym, jak byłam w szpitalu, bo bolał mnie dół brzucha. Być może miałam jakąś infekcję dróg moczowych i to przez to. Mój organizm musiał sobie z tym poradził, bo tak się złożyło, że niecały tydzień później miałam drugie badanie i tym razem już wszystko w porządku wyszło. Pewnie możesz zapytać lekarza, ale nie martw się za bardzo.

Kruszka, nie martw się, że nie czujesz smyrania, będzie dobrze. Ja też na początku miałam czasem smyranie, a dopiero teraz, tzn. od piątku mam w miarę często, po kilka razy dziennie takie puknięcia w dole brzucha. To chyba dość późno, ale widocznie różnie to bywa.

Jutro mam w końcu badanie połówkowe. Jeszcze raz spytam, czy na pewno Kajka siedzi w brzuchu no i jak zawsze będę się trochę martwić, czy aby na pewno wszystkie pomiary wyjdą ok. Czasem myślę, że przecież tej pacjentce Chazana wykryli wady dopiero na połówkowym, ale nie zapeszam, raczej jestem dobrej myśli. a jeżeli chodzi o płeć, to ja na pewno nie zamierzam żadnego kompletu różowych ubranek kupować :) jedyne dwa ciuszki, które do tej pory kupiłam są pomarańczowe i fioletowe.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry