Ja już po USG. Pomiary wszystkie ok. Tym razem lekarz miał problem ze stwierdzeniem płci. Na początku powiedział, że to chyba chłopiec, ale potem jeszcze pojeździł głowicą i stwierdził, że dziewczynka, już bardziej pewnie. Termin wyszedł 4.08.
Poza tym stwierdził, że jest położenie miednicowe i przez to trudno było określić płeć. Poczytałam sobie trochę, co to znaczy. Takie położenie to na razie nie problem, ale jak ok. 32 tygodnia nadal takie będzie, to mogę zacząć się martwić. Wiem, że moja mama przy mnie i mojej siostrze miała to samo - nie obróciłyśmy się głową w dół i rodziła nas (naturalnie) pupą do przodu. Pozostaje czekać i liczyć, że jednak się obróci dobrze.