A mój się ze mną nie pieści, ale też nie olewa. Mamy układ że on np odkurza a ja wycieram kurze itp. Nosi za mnie wszystko i jak poproszę to zawiezie autem. Ale nie zachowuje się tak jak to sobie wymarzyłam [emoji6] Np. jak mam ochotę na lody to mi mówi że nie powinnam tyle słodyczy jeść w ciąży itp. Wkurza mnie to bo jem normalnie, waga super, ale on się chyba boi, że za dużo przytyję i nie schudnę po ciąży... Albo ostatnio dwa razy z rzędu poszedł spać ok 2 w nocy bo kupił MAC'a o się uczył systemu. Później planował coś do niego kupował i nie ważne że każdy dźwięk mnie wzbudza i się nie wyśpię... Zła byłam na niego że hej! Ogólnie mój mąż nie zasługuje na narzekanie, ale każda chciałaby być traktowana jak księżniczka! Szczególnie w ciąży [emoji4]