Musze usiąść i zagłębić temat. Najgorsze, że pierwsze miesiące byłam na diecie lekkostarwnej, teraz jem porządnie i znowu dieta mnie czeka :/
Ogólnie dziś jestem strasznie rozbita. Kolejna noc za mną z jakimiś koszmarami, że mnie gonią i chcą zabić a ja uciekam z brzuchem. Do tego pobolewa mnie prawe podbrzusze i mam dziwne wodniste upławy. Niby nie dużo już ale przez to wszystko się martwię. Siedzę i myślę. Gin dopiero we wtorek, ja oczywiście obserwuje i jak coś będzie nie tak to jadę do szpitala. Pierwsza ciąża i ciągle jakieś dolegliwości, mało mam dni aby cieszyć się tym stanem. Na szczęście syn daje o sobie znać ciągle.