reklama

Sierpniowe Mamy 2018

Dzięki za rady :)
Cerata taka do łóżeczka ( nie wiem czy będę stosować ) nie orientowałam się jeszcze czy to te same wymiary :)
Termometr kosztuje 4zl więc w razie w kupię jakbym wyczucia nie miała :)
A probiotyki dziewczyny polecały dzisiaj ale jeszcze dziś muszę zgłębić temat :)
Nad tym aspiratorem jeszcze myślę :)

Też się zastanawiałam po co probiotyk :)
A ceratkeem na łóżko pewnie jest przydatna ale jak dziecko starsze się moczy np a przy maluchu to bym się bała że za gorąco mu się zrobi
 
reklama
Ale mam dziś nerwa... dzieci mi sie zsynchronizowały i to samo łobuzują w przeciągu 5 minut, od upadków po wylane soki i co nie tylko. Kot, który ma żyć na podwórku skacze mi na klamkę i ładuje się do domu, a pies, który również ma żyć na podwórku rozwala płot i wędruje po okolicy. Już nie mam siły na to zwierzę. Co chwila płot naprawiam i go szukam. Już mi na serio sił brakuje. Robota głupiego....

Ktoś pisał o opłatach za wzbogacenie przy zakupie auta w US. Mój mąż jakiś rok temu kupił auto i też babka mu wyceniła że wg niej na pewno wiecej kosztowało. Powiedział jej, że w takim razie chętnie jej za tyle sprzeda i odpuściła :P A to faktycznie była okazja cenowa.

Co do zakupów aptecznych, te wciąż jeszcze przede mną. Na pewno kosmetyki, nie stawiam na oliwki i emolienty. jak to mówi moja położna, emolienty to lekarstwa a my zakładamy że maluch będzie miał zdrową skórę. Oliwek nie lubię, bo ubranka brudzą i ponoć skórę blokują. Odpuszczam też laktator, to moja 3 ciąza, i w dwóch poprzednich nie miałam i nie potrzebny był. Witaminę d kupię po wyjściu ze szpitala. termometr też odpuszczam do wody, bezdotykowy również. Wolę zwykły taki i standardowe mierzenie temp w pupie. Myślę nad inhalatorem ale to może też później, jeśli kupię to taki rodzinny by służył całej naszej piątce (kurcze ale duża będzie ta moja rodzina). Wkładki laktacyjne czy podkłady też odpuszczam. Nigdy nie były mi potrzebne. Majty kupuję bawełniane antyseksy :P, jakoś u nas w szpitalu chodzą pacjentki głównie w takich i mi też to pasowało (są szpitale gdzie nawet siateczkowe są niewskazane i ten podkład trzyma się tylko siłą mięśni ud :O)
Za to polecam zakup Viburcolu w czopkach. To takie czopki ziołowe, homeopatyczne, wyciszajace dla dziecka. Jak moje córy miały skok rozwojowy i nie umiały sobie poradzić z nadmiarem bodźców to były bardzo skuteczne. Oczywiście nie mówię tu by stosować je na co dzien, ale warto mieć w apteczce. No i zdecydowanie wolę aspirator niż gruszkę :)
Do szpitala nie biorę nic z ciuchów, na wyjście mąż zabierze. Przygotuję mu zestaw na upał i na średnie ciepło. W razie chłodniejszego dnia powiem by wziął też kocyk. W sumie dla małego do szpitala wezmę tylko ze 2-3 tetrówki, flanelkę i chusteczki nawilżane i smoczek. niedrapki, czapki czy inne jakoś mnie odrzucają. Zawsze myślę, że sama nie chciałabym mieć łapek ubranych ani czapki na głowie w taki skwar.
 
Fajna lista ☺ dla mnie większość rzeczy ok.

Ceratka higieniczna i podkład do przewijania to dla mnie to samo.
Jak będziesz karmić piersią to jeszcze pediatra przepisze dla dziecka oprócz wit D wit K. Najlepsze są w ampułkach typu twist off
Z termometru do wody ja bym zrezygnowała. Lepiej sprawdzić samemu wkładając rękę aż po łokieć
Od gruszki do noska lepszy jest aspirator
Probiotyk dla dziecka? A po co to?

Ja bym dołożyła jakieś herbatki na laktację, ********** czy coś takiego.

A czemu mi wygwiazdkowało nazwę preparatu na laktację? Jeśli chodzi o to żeby reklamy nie było to napisze tak FEMAL..ER
Może przejdzie teraz
 
Ło rety, zjadłam kupne pierogi i mnie teraz brzuch boli.. w sensie, że flaki... koszmar.


Witamina C tak szybko wypłukuje się z organizmu, że branie tabletek tak na prawdę jest bezcelowe. Nie bez przyczyny zalecane jest 5 porcji warzyw lub owoców dziennie. :)


Na miliard procent :D


Są pewne rzeczy których nie kupuje się używanych i koniec kropka :) No nie wyobrażam sobie kupić używanego np. laktatora, butów, bielizny czy butelek do karmienia dzieci.


Doczytałam o sznurówce :) a chciałam napisać że coś głębiej może zatykać. Moja przyjaciółka wyciągnęła z takiego pojemniczka w pralce, taki kubełek pod filtrem, prawie 70zł w bilonie.


Były, były, pieluszki Huggies, na pewno pamiętasz. Przy Kubie je używałam, lepsze od pampersa, a cenowo niższe. Szkoda, że ich nie ma, są tylko z tej firmy te do pływania.


Jak Ci dadzą kredyt, mój Krzysiu dopłacał sobie do ZUSu żeby mieć na papierze wyższe dochody, bo mu sztucznie wypłatę podnieśli w pracy, by kredyt mu dali. I tak dostał mniej niż chciał.




A klimatyczne nad morzem? To jest kuriozum.


A na NFZ z piesem nie pójdziesz, a podatek za niego płacisz. Ale takie paradoksy pewnie w każdym kraju na świecie się znajdą.


Tru, tru...Pamiętam jak Kuba dopiero mi się urodził i stałam w kolejce w MOPSie, do kasy, po swój pierwszy w życiu zasiłek. Przede mną była kobieta w ciąży. Kasę wzięła, a ja ją jakiś czas później (wracałam z zakupów) widziałam pod monopolowym, nieźle już dziabniętą.
Huggies,kurcze wiesz ze sobie nie przypominam czy je widzialam [emoji23]
Taaa te podatki sa smieszne..
 
To w temacie prezentów dla rodziców - myślałyscie może o prezencie dla partnera z okazji narodzin dziecka?
Ja chciałabym dla męża zamówić ładnie wykonany brelok w kształcie klucza płaskiego (mąż ma zacięcie mechanika i choć nie ma ku temu wykształcenia jest fenomenalnie utalentowany) z grawerem "Tata Tytusa".
Hmm chyba jeszcze Wam nie mówiłam że nasz syn będzie miał na imie Tytus ;)

@oliwiapatrycja - wczoraj na pierwszych zajęciach w szkole rodzenia położna mówiła że pierwsze ciuszki te od razu po porodzie to długi rękaw koniecznie bo dzieciak ma w naszym ciele prawie 37 stopni a jak się urodzi i ma wilgotne ciało to szybko się wychładza. Pozniej to już większą dowolność.

Ja z okazji urodzenia córki dostałam od męża naszyjnik. Ja mu wtedy nic nie kupiłam ale jego słowa że dziecko jest dla niego najpiękniejszym prezentem to był miód na moje serce ☺ zastanawiam się czy teraz przy okazji narodzin syna mam mu coś kupić. Nie mam pomysłu co to by mogło być

Ja córkę rodziłam w czerwcu w ponad 30 st upały i w szpitalu tylko długi rękaw miałam dla niej. To jednak jest noworodek a w szpitalu nie ma takiej temp jak dziecko miało w brzuszku. Dopiero w domu jak juz miała kilka dni ubierałam ją w krótki. Małemu teraz też nie będę brała do szpitala krótkiego rękawka.
 
reklama
Kurcze laseczki.. zjadlam obiadek, a mialam ziemniaki,miesko w sosie wlasnym duszone,surowka i kompot z rabarbaru swojski.. poszlismy na spacer po loda i ledwo zdarzylam do kibelka... tak mnie scisnelo ze myslalam ze w rowa pojde normalnie [emoji23][emoji23][emoji23][emoji23][emoji23]
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry