Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Dziękuje,Bardzo ładny ten wozek![]()
Kiedyś niby tak lekarze zalecali, a teraz podobno nie ma większego znaczenia na którym boku się śpi. Mi jest chyba wygodniej na lewym, chociaż jak budziłam się z kłuciem w prawym boku to tylko spanie na nim mi pomagałoja na zaparcia jem śliwki, i pomaga także bobofrut![]()
dziewczyny czy słyszałyście o tym, że powinno się spać na lewym boku w ciąży?
Potrzebujesz troche czasu zeby sie oswoic z tym. Absolutnie nie obwiniaj sie o takie mysli no to nawet w ułamku nie sprawia ze jesteś gorszą mamą czy cos. Nie Ty pierwsza i nie ostatnia masz takie mysli. Mimo ze czlowiek wewnetrznie marzy tylko o zdrowym brzdącu, czasem nawet podsiwadomie ma jakies pregerencje co do płci. Ja alurat to rozumiem. Tez mam synka 5-letniego i jest cudowny. Jednak teraz liczyłam na córkę, zawsze chcialam miec coreczke a wiem ze wiecej dzieci nie bedziemy miec wiec to byla taka ostatnia szansa. Pogodzisz sie szybko z ta myślą a potem i za pięć dziewczynek nie zamenisz swojego kawalera [emoji4][emoji4] takze głowa do góryCzesc dziewczyny trochę Was podczytuje i myślę że czas coś napisać. Mam 30 lat to druga ciąza. Mam juz 5-letniego synka i od wczoraj wiem, ze bedzie drugi...i wlasnie czuję jakieś małe rozczarowanie. Kocham synka najmocniej jest wspanialym wrażliwym chlopcem i mowilam nawet ze mogę mieć i 2 takich fantastycznych synów.a wczoraj na usg lekkie uklucie...wiem ze to minie ze już i tak kocham brzdaca w brzuszku za sam fakt ze jest...ale nie mogę się trochę pozbierać, obwiniam siebie za te myśli...to normalne? Nikomu mie mówię z bliskich o swoich uczuciach trzymam to w sobie ale nie daję mi to spokoju ze jako matka tak mogłam sie zachowac.
Fajnie, że dołączyłaśCzesc dziewczyny trochę Was podczytuje i myślę że czas coś napisać. Mam 30 lat to druga ciąza. Mam juz 5-letniego synka i od wczoraj wiem, ze bedzie drugi...i wlasnie czuję jakieś małe rozczarowanie. Kocham synka najmocniej jest wspanialym wrażliwym chlopcem i mowilam nawet ze mogę mieć i 2 takich fantastycznych synów.a wczoraj na usg lekkie uklucie...wiem ze to minie ze już i tak kocham brzdaca w brzuszku za sam fakt ze jest...ale nie mogę się trochę pozbierać, obwiniam siebie za te myśli...to normalne? Nikomu mie mówię z bliskich o swoich uczuciach trzymam to w sobie ale nie daję mi to spokoju ze jako matka tak mogłam sie zachowac.
Lubię skromnych ludzi, to się ceni. Choć wiem, że na pewno nie jest źle, wręcz przeciwnieJak bym wstawila zdjęcie z głową to już by tak dobrze nie było![]()