• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Sierpniowe Mamy 2018

Oj biedna :( już byś mogła urodzić to się tak męczysz :// a jak z tą krwią ? Leci dalej ?
U mnie okej. Żyje z dnia na dzień , wyczekuje i się denerwuje. Dzisiaj zamierzam się postarać pracować nad swoimi chumorkami bo już mi mój wczoraj powiedział , że źle go traktuje. Że rozumie , że mogę się denerwowac ale to nie jego wina żebym tak się na nim wyzywała. I przyznałam mu rację, muszę się ogarnąć. Może jak będę zadowolona, przestanę o wszystkim myśleć to mała wyczuje moja pozytywną energię i będzie chciała wyjść :-)
Krew juz nie leci ;) dziwi mnie ze nie mam zadnych skurczy bo codziennie byly ,a tu nic..
Czuje sie jak przed okresem,chodzi o psychike ;)
 
reklama
Melduję się po wizycie. Maluszek 10 dni temu ważył 2194 gramy jakoś tak a dzisiaj 2507g. Także kamień z serca. Szyjka zgładzona. Lekarz i tak mówi że to hipotrofia bo brzuch odstaje o ponad 3 tygodnie i powiedział że mamy zacząć intensywnie wspołżyc od poniedziałku z mężem. Wody plodowe dzisiaj mają 9 jednostek a 10 dni temu było coś koło 6-7 więc też super. Ale przepływy i łożysko takie sobie dlatego mamy malego wyganiac z brzucha- narazie naturalnie. Ale do niedzieli mam jeszcze leżeć ze względu na szyjke i wtedy też są lepsze przepływy bo chodząc zabieram dziecku krew. We wtorek mam wizytę i wtedy też ginekolog może mi szyjke obruszy ręcznie jak nic się nie zacznie dziać po seksie. I jak to też nic nie da to raczej dostane skierowanie do szpitala na wywolanie.
 
U mnie tylko sie cos poruszy.. a jesli chodzi o sutki to stwierdzam ze sa kompletnie odlaczone od jakichkolwiek nerwow.. jedynie co potrafia to sie sciagnac z zimna.. :/
To może niech twój masuje. Bo to sprawia przy okazji przyjemność. Może to też działa na te skurcze a nie dotykanie samej siebie.
 
Krew juz nie leci ;) dziwi mnie ze nie mam zadnych skurczy bo codziennie byly ,a tu nic..
Czuje sie jak przed okresem,chodzi o psychike ;)
To tak jak ja. Ale fizycznie też. Boli kręgosłup i brzuch jak na okres , psychika też identyczna. Kilka godzin spokoju, a przez resztę dnia wszystkich bym wydusiła, wieczorem chce mi się płakać, a w środku nocy gadać i żartować ... A może ja się robię chora psychicznie ?:o hahaha [emoji23]
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry