Ja to libido miałam wysokie... Najwyższe chyba zanim się dowiedziałam że w ciąży jestem

Generalnie nie mogę narzekać na brak ochoty z żadnej strony. Tylko czasowo nie możemy się zgrać

Mężowi kosmate myśli przeważnie zaczynają chodzić po głowie wieczorem. A ja wtedy po całym dniu zdecydowanie do niczego się nie nadaję
Ale postanowienie jest że jak już dziewczynki powrócą szczęśliwie z wojaży to będziemy ćwiczyć do porodu

wiadomo- żeby się Malizna nie ociągała za bardzo

poza tym uczynnie przypominam że później szlaban do 12.10. czyli do wizyty kontrolnej.
Adunia niestety , jak wszystko w naszym stanie, przeczyszczenie może... ale nie musi oznaczać zbliżającej się godziny W.


Mnie też czyści. A nic się nie dzieje.
Po wizycie położnej jeszcze kilka typów z jej strony:
odstawić cukier owoce (nie owoce tylko słodycze) i węglowodany. Węglowodany mogą powstrzymać akcję.
Czas spędzać na czworakach


- dziecku łatwiej jest się wpasować w kanał rodny. Także takie ćwiczenia jak "koci grzbiet" czy kręgi biodrami będą dzidzię wspierać w staraniach.
I ostatnie-najdurniejsze i najtrudniejsze

- cierpliwość. Dać sobie i dzidzi czas. Relax i luz. Acha


