reklama

Sierpniowe Mamy 2021

Dzień dobry :) jest tutaj przyszła mama której lekarz zalecił przyjmowanie acardu? :)
Mi wczoraj też ginekolog zaleciła branie acardu. Mówiła że w ciąży do 16 tygodnia można go włączyć i później chyba do końca ciąży się bierze (ale tego nie jestem pewna, będę musiała dopytać, bo zapomniałam). I też biorę jedna tabletke przed snem. Wpływa to korzystnie na tworzenie łożyska no i mówiła coś ze na ciśnienie też dobrze, a wyszło mi wczoraj nieco podwyższone (ale mówiłam jej że to przez to że czuje, że się zestresowałam jak nigdy przed wizytą).
 
reklama
Mi w momencie kiedy wybił 8 tydzień wszystkie uporczywe objawy odeszły. Mam nadzieję, że tak już zostanie. W 6 i 7 miałam całymi dniami mdłości i brak siły na cokolwiek. Teraz tylko bolące piersi, ale do tego chyba już przywykłam.
ja w 7 tyg mdłości i senność a w tym już dobrze ale też oczywiście się martwię czy wszystko wporzadku
 
Cześć dziewczyny :) ja wczoraj miałam tyle stresu z tym egzaminem, że jak skończyliśmy ok 18.30 zostawiłam córkę pod opieką męża i poszłam się położyć.
Dzisiaj u nas pada śnieg a ja postanowiłam zrobić sobie domowa maseczkę na wlosy- w tej ciazy mam problem nawet nie z doborem kosmetyków do ciała i twarzy co z wyborem szamponu. Przy każdym myciu strasznie swędzi mnie skóra glowy:/
według om 10+4 i piersi jakoś w ostatnich dniach bardzo dużo urosly, poza tym żadnych szczególnych dolegliwości. [emoji85]
 
Jestem gdzieś w 7/8tyg. Odrzuciło mnie od kawy. Niestety😭 rano mi jest czasem nie dobrze i muszę powoli jeść śniadania. W nocy budzę się i nie mogę usnąć ponownie. Ogólnie czuje się jakaś słaba. Piersi mam większe i czasem bola. I wieczorami brzuch wzdęty.
 
Mnie piersi zaczęły boleć tuż po skończonej owulacji i bolą do tej pory (7t3d). Jakoś od 5 tygodnia męczą mnie mdłości, a od kilku dni armageddon. Oprócz mdłości boli mnie też żołądek. Tej nocy do jakiejś 2:00 wisialam nad sedesem, ale pomimo odruchu wymiotnego, nie jestem w stanie produktywnie zwymiotować tego, co mi zalega. Wymiotuje sama śliną :/. Nad ranem chciałam jechać na IP, bo ból brzucha był tak rozległy, że wydawało mi się, że boli mnie też macica. Byłam pewna, że coś dzieje się z zarodkiem i może zaczęłam ronić, ale stwierdziłam, że skoro nie plamie i skoro czuję się teraz ciut lepiej, to pewnie to tylko problemy gastryczne
 
U mnie coś koło 8w6d (byłam u dwóch ginekologów i trochę mam rozjechane te dni, jeden napisał 2d, drugi 3d, ale jestem jeszcze przed 9 tygodniem). Objawy w sumie utrzymują mi się ciągle te same od jakoś 5.tygodnia: mdłości, wymioty, delikatny ból piersi, baaardzo mi urosly już nie mam żadnego stanika pasującego.... 🙈🙈 Do tego nie mogę spać w nocy, budzę się często.. 🙁 I przez to ciągle czuje się zmęczona, ale staram się nie spać w dzień, bo wtedy w nocy jest totalny dramat z zaśnięciem 🙈 No ogólnie przeboje ciąg dalszy. Ciągle liczę, że kolo tego 11. tygodnia będę się już czuła lepiej👍

edit. O zapomniałam dopisać, że 8 tydzień powitał mnie dodatkowo mega wrażliwością na zapachy. Chodzę po domu z chustkami w nosie (błagam nie śmiejcie się🙈), ale każdy zapach czy to jedzenie, czy to płyn do prania, czy to COKOLWIEK doprowadza mnie prosto do WC 🤢🙈
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry