Oj to cudnie,ze fb nie będzie konieczny! Jestem w 11 t5d -jest mi dużo lepiej niż np. W 6-8 tyg, choć od początku 11 t ,po krótkiej przerwie powróciły mdlosci i wymioty, jestem też ciagle glodna. Ja przybrałam prawie 3 kg -to dość dużo ale lekarka twierdzi ze to może być przez 3 tyg. Lezenia,swieta i potężne zaparcia które mi dokuczają....prawie nie bola mnie juz piersi i nie są już tak nabrzmiałe jak na poczatku. Brzuch spory- choc to raczej kwestie gastryczne bo jak uda mi się normalnie załatwić to tylko wieczorem mam wypukły balonik na wysokosci pęcherza.najdziwniejsze a jednocześnie najpiękniejsze jest to,ze kazda ciaza jest inna !