reklama

Sierpniowe mamy 2024

reklama
Bardzo mi przykro, czytałam Twoją historię. Nigdy nie słyszałam o takiej sytuacji, taka beta a usg jakby wszystko było w porządku. Nie obraz się, bo gdyby mnie sytuacja dotyczyła miałabym czarny scenariusz właśnie ze względu na te betę. Bo plamienia wiesz mogą, ale nie muszą o niczym świadczyć. Jak Ty na dziś się z tym czujesz jeśli nie chcesz nie odpowiadaj... ale nie umiem sobie wyobrazić, co można czuć. Jednak strata ciąży, bo nie rozwija się na usg to zupełnie coś innwgo,jak beta faluje a na usg mała żywa kropeczka. Niesamowite a zarazem wielki znak zapytania.
Czuję się okej. Jestem przygotowana i na to, że jest duża szansa że stracę tą ciążę i na to, że dziecko może być chore. Nikt mi nie powie co będzie, ale też na siłę tej ciąży utrzymywać nie będę - mam dla kogo żyć ;)
 
Wow to trojaczki 😁😆😆😆😆 a tak serio od czego to zależy? Czy jeśli ja mam niższa to coś ze mną nie tak? Bo nawet jak patrzysz te widełki to jest bardzo duża rozbieżność. Nie rozumiem dlaczego

U jednej szybciej dojdzie do zapłodnienia i ta beta zaczyna szybować u drugiej później, nie ma co tego porównywać. Grunt by przyrost był prawidłowy te 66 %
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry