Dziewczyny może mi doradzicie, bo nie wiem co ze sobą począć. W poprzedniej ciazy nie badałam bety, umówiłam się na pierwszą wizytę w 7+5 i byłam dobrej myśli. Miałam cały dzień mdłości, byłam zmęczona, nie plamiłam ani nic nie bolało. Na wizycie okazało się, że jest puste jajo

Następnego dnia zrobiłam pierwszą betę - 32 tys, po dwóch dniach 30 tys, więc już ta pierwsza była spadkowa. No i teraz mam dylemat czy iść na betę czy znowu odpuścić

Bo nawet zakładając, że teraz będą dobre przyrosty na początku to nie ma pewności, że później coś pójdzie nie tak

No i nie wiem przez to czy iść się kłuć czy nie