reklama

Sierpniowe mamy 2024

reklama
A czy Wy też tyle żrecie? Mam takie ciągoty do słodyczy, że to jest masakra. A na myśl o lodach aż się trzęsę 😂
I czy macie już zachcianki jedzeniowe? Bo ja mam straszne, może nie jest to ogórek kiszony z dżemem, ale jeżeli pomyślę o bułce z masłem i serem, to muszę ją mieć natychmiast i smakuje wtedy jakby była ze złota 😂

Aż sobie na dzisiaj i później od środy zamówiłam dietę pudelkową, żeby trochę zacząć ogarniać żywienie, a nie tylko cały dzień zagryzać lody żelkami i czekoladą oraz bułką z serem 🙈 i chyba kupię sobie jakieś ćwiczenia dla ciężarnych, bo to się wszystko źle skończy 🙈

Na słodkie miałam trochę na początku, ale i tak dużo mniej niż przed @. W poprzedniej ciąży miałam wysoką glukozę na czczo, więc już wiem, że muszę uważać, bo będzie duże ryzyko cukrzycy. Co do zachcianek to czasami mam tak, że oooo ale bym zjadła xyz. Wstaję, idę do lodówki, otwieram ją, patrzę na tą tonę żarcia zamiast na xyz i od razu mnie mdli od tych wszystkich zapachów, więc wracam na kanapę bez jedzenia 🤣
 
poszłam po hotdoga do żabki 🤦‍♀️🤷‍♀️ żeby Wam zobrazowac jakie szaleństwo mnie opętało to dla mnie hotdog z zabki nie jest w kategorii jadalne... w życiu tego nie jadłam. Brzydzi mnie taka parówka, która pewnie ma najgorszy skład... a teraz zeżarłam i jestem zadowolona... 🤦‍♀️
Witam w klubie. Ja po wizycie też hot dog z żabki. Jeszcze niestety była ostatnia zwykła parówka duża i odstąpiłam mężulkowi, a ja jakaś mniejszą bekonowo-serową (bleeeeel). A po drodze do domu była grana piekarnia po bagietke i w domu powtórka na berlinkach :D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry