reklama

Sierpniowe mamy 2024

reklama
zależy kto czego się boi. Ja jestem po biochemie, beta słabo przyrosła, a później spadła - więc mnie uspokaja to, że tym razem mam bardzo ładny poziom bety i ładne przyrosty. Widze, że tym mam przynajmniej szansę na zdrową ciążę. Widzę, że nie spada. Nie byłam nigdy w innej ciąży, ten biochem to był max moich przeżyć w tym zakresie, więc i ta moja słaba beta to moje jedyne doświadczenie i co za tym idzie - największy strach. Wiadomo, wolałabym pójść już na USG i zobaczyć serduszko, ale do takiego USG mam jeszcze ze dwa tygodnie. Po pierwszym USG pewnie odblokują się nowe lęki 🙈
Może ja jestem skrzywiona, bo u mnie przy biocchemie beta rosła ładnie i krwawienie mnie zaskoczyło.
 
Ja muszę powiadomić szefa o ciąży żebym już nie musiała dyżurować w nocy… mam schize że powiem i coś się stanie… jak z tm zabiegiem - tyle kombinowałam żebym mogła z dzieckiem siedzieć, a on chory i spadnie z zabiegu… 😭😭😭 zaczęłam dziś odczuwać lekkie nudności, nie ma opcji żebym wzięła chociaż jeden dyżur przed następną wizytą :( (27.12)
 
Plus jest taki że to szpital kliniczny uniwersytecki, więc jeśli już Panią doktor tutaj zainteresował mój przypadek to może komuś będzie dane napisać pracę doktorską na moim przykładzie 😆😆 Powiedziała że musi się przyjrzeć tym moim wynikom bety bo to aż niemożliwe co się dzieje
 
reklama
Plus jest taki że to szpital kliniczny uniwersytecki, więc jeśli już Panią doktor tutaj zainteresował mój przypadek to może komuś będzie dane napisać pracę doktorską na moim przykładzie 😆😆 Powiedziała że musi się przyjrzeć tym moim wynikom bety bo to aż niemożliwe co się dzieje
Najważniejsze żebyś była dobrze zaopiekowana ☺️
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry