Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
na 100%Myślisz że od małżonka złapałaś?
ja siedziałam też w wannie z chlodną wodą, ale to samo, ledwo na chwilę...Przeczytałam już chyba cały internet w tym temacie i tak właśnie czytałam. Gorączka najgorsza. Szkoda tylko, że ten paracetamol to tak dobrze wcale nie zbija temperatury i widzę, że masz dokładnie ten sam problem. Robię sobie jeszcze okłady na czoło zimne, ale to nic, dosłownie nic, nie daje![]()
dziękuję za pocieszenieDziewczyny, ja w zeszłym tygodniu zachorowałam na Covid (pisałam wcześniej, ale Was chyba jeszcze wtedy nie było na sierpniówkach). Gorączka była trudna do zbicia paracetamolem, ale po 1 dobie ustąpiła, mam nadzieję, że u Was też tak będzie. No pech...
Już dobrze. Generalnie z objawów miałam tylko tę gorączkę i dreszcze + okropny ból głowy w 1 dobie, potem minęło i tylko katar i ogólne uczucie rozbicia. U mnie minął już tydzień i test aktualnie negatywny. Nie miałam żadnych dolegliwości ze strony układu oddechowego. Mąż lekko zniósł (on bez gorączki nawet, trochę kaszlał), córka praktycznie bezobjawowo (to ona z przedszkola przyniosła).dziękuję za pocieszeniea jak się teraz czujesz?
Widzę, że nie jestem sama![]()
U mnie wczoraj się zaczęło, najpierw stan podgorączkowy, w nocy się rozkręciło do 38,9 i paracetamol nie pomagał... Już jestem po kontakcie z kliniką i mój lekarz powiedział, że mam zbijać szczególnie temp powyżej 38, mogę brać do 3g paracetamolu na dobę, do tego rutinoscorbin.
Dziewczyny, macie możliwość ugotować sobie rosół? Jeśli tak, to taki domowy, gorący rosół, nalejcie do kubka z dwoma/trzema ząbkami rozgniecionego czosnku i wbijcie do tego surowe żółtko (temperatura rosołu spowoduje, że się zetnie, więc jest bezpieczne w ciąży). Wymieszajcie całość, żeby żółtko się połączyło z płynem i wypijcie jeszcze gorące. Taka zupa Was rozgrzeje i pomoże w walce z chorobą.Słyszałam na grudniowych kreskach, że Ty też od męża się zaraziłaś
U nas tyle miesięcy/lat starań i akurat przyniósł do domu to paskudztwo jak się udało zajśćNo nie miał kiedy naprawdę
![]()
ja siedziałam też w wannie z chlodną wodą, ale to samo, ledwo na chwilę...
Ale też wyczytałam, że kilkudniowa gorączka najgorsza - więc mam nadzieję, że tych kilka godzin w nocy to nie był dramat. Rozmawiałam z położną i powiedziała, że z reguły ta pierwsza noc najgorsza i że już ta temperatura powinna bardziej reagować na paracetamol. Mam nadzieję, że tak będzie
A jak teraz się czujesz?
Hej dziewczyny. Ja mam dzisiaj wizytę wieczorem i jestem posrana ze strachu, co tam zobaczę. Dzisiaj będzie 5+4/ 5+5 licząc według owulacji, więc taki trochę ciulowy termin, bo może być już widać zarodek a może nie. Ale były duże problemy z umówieniem się do lekarza, wzięłam, co było. Nie mam siły czekać do kolejnego tygodnia, chociaż wtedy już na pewno byłaby to rozstrzygająca wizyta. Trzymajcie kciuki.
Dobrze, że już lepiej i zbiłaś gorączkę. Mnie męczy ten kaszel juz z tydzień ale podobno może i do trzech... pechDziewczyny, ja w zeszłym tygodniu zachorowałam na Covid (pisałam wcześniej, ale Was chyba jeszcze wtedy nie było na sierpniówkach). Gorączka była trudna do zbicia paracetamolem, ale po 1 dobie ustąpiła, mam nadzieję, że u Was też tak będzie. No pech...
Dziewczyny, macie możliwość ugotować sobie rosół? Jeśli tak, to taki domowy, gorący rosół, nalejcie do kubka z dwoma/trzema ząbkami rozgniecionego czosnku i wbijcie do tego surowe żółtko (temperatura rosołu spowoduje, że się zetnie, więc jest bezpieczne w ciąży). Wymieszajcie całość, żeby żółtko się połączyło z płynem i wypijcie jeszcze gorące. Taka zupa Was rozgrzeje i pomoże w walce z chorobą.