LILITH
Moderatorka
Witam, dziś u nas mega paskudna pogoda, leje i leje. Ogolnie oglaszali, ze ma przyjsc jakis paskud z francji ech.
W sumie nic strasznego, zaraz zabieram sie za rozwieszanie lazienki, czyli moj wierci a ja mowie gdzie co ma isc, plus ozdoby etc. I juz prawie z nia koniec. Potem dokonczenie ostatnich ******* u Judyty, typu kable pochowac etc. Potem chce wystawic ten nieszczesny fotelik, zaslonki z lampka i inne *******y co zalegaja.. np kraty do okien
Na obiad u nas dzis kukurydziana z doritosami, bardzo lubie. Na deser zrobie eklerki.
Kahaka, na pogrzeb osobiście bym nie poszła.. nie jestem jakaś specjalnie przesądna ale jednak w dodatku to już końcówka, więc będzie Ci ciężko i emocjonalnie rónież może tak być, ale decyzja oczywiscie Twoja.
Gawit, a czy ona wie, ze nie jestes zadowolona z jej pracy? Nie moglabys z nia porozmawiac? Ze niestety ale jak bardzo ja lubisz to do roboty musi sie bardziej przylozyc?? Zeby tylko ona Cie nie wykorzystywala..
Anna ja jeszcze nie dotarlam do tego etapu. I Ty uwazaj na siebie a nie sie przemeczasz i bole pozniej miewasz, tym bardziej, ze chcesz do tego 37 miec spokoj. No i smacznych pierogów, sama bym zjadla z barszczykiem
Podejscie meza nie jest zle, bardzo dobrze, ze pogadal i szczerze powiedzial co czuje.
Natkusia gratki kolejnego tygodnia, co zamierzasz dzis porabiac? Bo raczej dzionek powinnas miec leniwy
Monia mam nadzieje, ze bol glowy szybko minie, zreszta przy fajnie spedzonym czasie czesto tak bywa, ze sie po prostu o nim zapomina
Domi ja z tych co sie nine modla ale jak Gawit, codziennie o Was mysle, kciuki zaciskam, by wszystko bylo dobrze. Teraz mam wielka nadzieje, ze to tylko chwilowe i raz dwa wszystko sie unormuje, tym bardziej, ze bylo juz tak dobrze. Tule Cie mocno i czekam na wiesci, ze jest lepiej
W sumie nic strasznego, zaraz zabieram sie za rozwieszanie lazienki, czyli moj wierci a ja mowie gdzie co ma isc, plus ozdoby etc. I juz prawie z nia koniec. Potem dokonczenie ostatnich ******* u Judyty, typu kable pochowac etc. Potem chce wystawic ten nieszczesny fotelik, zaslonki z lampka i inne *******y co zalegaja.. np kraty do okien

Na obiad u nas dzis kukurydziana z doritosami, bardzo lubie. Na deser zrobie eklerki.
Kahaka, na pogrzeb osobiście bym nie poszła.. nie jestem jakaś specjalnie przesądna ale jednak w dodatku to już końcówka, więc będzie Ci ciężko i emocjonalnie rónież może tak być, ale decyzja oczywiscie Twoja.
Gawit, a czy ona wie, ze nie jestes zadowolona z jej pracy? Nie moglabys z nia porozmawiac? Ze niestety ale jak bardzo ja lubisz to do roboty musi sie bardziej przylozyc?? Zeby tylko ona Cie nie wykorzystywala..
Anna ja jeszcze nie dotarlam do tego etapu. I Ty uwazaj na siebie a nie sie przemeczasz i bole pozniej miewasz, tym bardziej, ze chcesz do tego 37 miec spokoj. No i smacznych pierogów, sama bym zjadla z barszczykiem
Podejscie meza nie jest zle, bardzo dobrze, ze pogadal i szczerze powiedzial co czuje.Natkusia gratki kolejnego tygodnia, co zamierzasz dzis porabiac? Bo raczej dzionek powinnas miec leniwy

Monia mam nadzieje, ze bol glowy szybko minie, zreszta przy fajnie spedzonym czasie czesto tak bywa, ze sie po prostu o nim zapomina

Domi ja z tych co sie nine modla ale jak Gawit, codziennie o Was mysle, kciuki zaciskam, by wszystko bylo dobrze. Teraz mam wielka nadzieje, ze to tylko chwilowe i raz dwa wszystko sie unormuje, tym bardziej, ze bylo juz tak dobrze. Tule Cie mocno i czekam na wiesci, ze jest lepiej
