• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Sierpniówki 2014

reklama
Panokowac nie chcę,choć czuję sie niepewnie bo w końcu jestem 200km od domu, lekarza.fakt faktem tu rodzilam lula 4lata temu ale na tym moim zadoopiu,to wiecie jak jest... Jutro zadzwonię do gina dla spokojnej głowy. Ale to na pewno był czop. Poprzednio odszedł mi w 36 tyg.a kulalam sie do 40rowno. Ino teraz wiecie trochę wcześnie i to mnie najbardziej denerwuje...
 
Mnie w poprzedniej odszedł w 33 tc, urodziłam w 38, ale wraz z odejściem czopu okazało się, że mam rozwarcie na 2 cm, więc miałam nakaz leżenia. Tylko brzuch mnie wtedy mocno bolał. A jak u Ciebie FiuFiu, boli Cię inaczej ?
 
Hejka :-*
Ja juz po porannym pilatesie prysznicowym(aaa wlasnie nie wiem czy pisalam ,ale mam juz prysznic ) przed wizyta stres mnie lapie coraz bardziej ,niestety moj m . jest na rano w pracy i jade tylko z mama ,,,tak bardzo chce uslyszec cos pozytywnego .
Przez to ze jest mama nie umiem sie skupic na forum sledze na biezaco ,ale z odpisywaniem gorzej bo zawsze mama cos zagada i sie glubie :-(
Wiem ze dzis jest wiecej wizyt takze trzymam kciuki &&!!!!!
Odezwe sie z wiadomosciami po wizycie
Caluje i milego poranka Wam zycze :-*
 
Przepraszam ze post pod postem ale przeczytalam ze fiufiu odpadl czop ,ja juz tez sie go pozbylam i uspokoili mnie w szpitalu ze on moze odpasc nawet 4 tyg przed porodem albo wogole ....ale najlepiej jest sie samemu skontaktowac z lekarzem .....
 
Dzień dobry
Wracam powoli do świata żywych. Muszę jeszcze pokombinować, kto mi pomoże przy Agatce. Dziś ma przyjść moja mama, a potem to nie wiem...

Fiufiu, jak sytuacja?
Ewaelinka, powodzenia na wizycie.

Miłego dnia.
 
reklama
Witajcie,
Te noce są coraz gorsze. Ledwo do tej 7 wylezalam... Wstalam,zrobiłam Kacowi śniadanie i czekam aż wstanie. Później jego do szwagierki a siebie do pracy. Znowu mnie boli gardło...

Fiuu- będzie ok. Ale swoją drogą jakie to emocje już się pojawiają. Bo to niby jeszcze a prawie już.

Kahaka- mam nadzieję,że jakoś sobie poradzisz Kochana.

Ryb nie jadam praktycznie w ogóle. Jeśli to pieczone w sushi.

Paznokcie do porodu powinny być zmyte.

Natkusia- u Ciebie to już prawdziwy finisz. A Wojtus po prostu będzie drobny. Na pewno nie powinnas się martwić.

Jeszcze Was zapytam- jakie macie brzuchy? Twarde czy miękkie? Byłam wczoraj u koleżanki i stwierdziła,że mam brzuch z kamienia. Ale faktycznie on ciągle jest twardy. Szczególnie po południu,bo dotykam teraz i jest jak łóżko wodne ;-) Myślałam że tak jest ok. A może nie jest?

Było jeszcze o kolejkach. Ja się tym nie stresuje bo i po co. Ludzie w większości to niemiluchy ( tylko tu się wszystkie miluchy spotkały ;-) ) i ja już do tego faktu przywykłam.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry