Kami &&&&&&&&&&&&&&&& i czekamy na wieści! mam nadzieję, że uda się to powstrzymać jeszcze na jakiś czas :*
A ja też zaległam w domu przed wiatrakiem który dziś kupiłam i sama skręciłam ;-) godzinę się z tym dziadem mocowałam i nadal jest źle bo tak skręcałam, że popsułam śrubki
ale działa więc w doopce mam to, ze krzywo stoi 
Martynka została u mojej mamy ale wieczorem ma przyjść. jutro jadą na działkę, mama chciała, żeby też pojechała, ale ja jakoś boję się ruszać daleko od Łodzi (niby to tylko 50 km) ale wolę być na miejscu. poza tym na tej działce to bym padła przez te upały bo tam to jest masakra ;-) więc ja zostaję w domu a młoda niech jedzie. mam nadzieję, że mama nadmucha jej basenik bo w tamtym tyg były takie upały a oni jej basenika nie napompowali :-(
Zmykam. Pa
A ja też zaległam w domu przed wiatrakiem który dziś kupiłam i sama skręciłam ;-) godzinę się z tym dziadem mocowałam i nadal jest źle bo tak skręcałam, że popsułam śrubki

ale działa więc w doopce mam to, ze krzywo stoi 
Martynka została u mojej mamy ale wieczorem ma przyjść. jutro jadą na działkę, mama chciała, żeby też pojechała, ale ja jakoś boję się ruszać daleko od Łodzi (niby to tylko 50 km) ale wolę być na miejscu. poza tym na tej działce to bym padła przez te upały bo tam to jest masakra ;-) więc ja zostaję w domu a młoda niech jedzie. mam nadzieję, że mama nadmucha jej basenik bo w tamtym tyg były takie upały a oni jej basenika nie napompowali :-(
Zmykam. Pa

rozumiem, że to dlatego, że to wcześniaki? dziecka urodzonego o czasie nie trzeba tak zawijać? bo ja dla małej do szpitala nawet rożek wyjęłam, tylko wzięłam kocyk polarowy i pieluchę flanelową i zależy jaka pogoda będzie, to będę owijać w jedno albo w drugie, ale w sumie nie wiem, bo Martynę rodziłam w listopadzie więc była zwyczajnie w rożek zawijana