• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Sierpniówki 2014

Dziewczyny rzeczywiście te skoki temperatur, ciśnienie itd. to wszystko ma na nas niekorzystny wpływ.. Uważajmy zatem na siebie.

Kami będziemy czekać na wieści od Ciebie i oby szpital się wykazał i jeszcze zatrzymał akcję porodową. Bardzo mocno za Ciebie i Dzidzie zaciskam kciuki i modlę się aby wszystko było dobrze!!!

Chciałam znaleźć na wątku o usg wagę Dzidzi ale nie potrafię :(
 
reklama
Ja tu leże spokojnie, bo po wizycie nie chce mi się nic(szczegóły już zapisuje na wizytowym), tak gorąco, że nie wiem, gdzie miałabym wejść a tu takie rzeczy się dzieją.
Kami trzymam kciuki, żeby wszystko ułożyło się dobrze,musi być dobrze. Myślami jestem z Tobą.
 
Oj tak.... Pamiętam jak pod koniec ciąży z Kacim krążyły takie burze z piorunami. Podczas jednej takiej burzy dostałam pierwszych i jedynych skurczy zapowiadających....
Gorąco,duszno i niestety dla nas na finiszu nie do końca bezpiecznie. Ja dziś dzieciakom koła i piłki do basenu pompowałam...dopiero po fakcie pomyślałam że nie do końca mądre to było...
 
Asiolek - sprawdziłam w postach Kami i 25.06 pytała sie czy to mozliwe by jej mały ważył teraz 1800g. A to było prawie 2 tyg temu wiec ponad 2kg powinno byc, nawet jedli wtedy usg sie mylilo troche.

W poprzednia niedziele, jak ze mnie chusnelo to tez nam tu burze krążyły.
Lekarz sam powiedział, ze taka pogoda niestety nie pomaga.
 
Madison dziękuję, że wyszukałaś informacje nieco ponad 2 kg to już nieco pocieszająca waga... chociaż wiadomo, że będzie najlepiej jak powstrzymają akcję jeszcze chociaż na 2-3 tygodnie... Kami ma termin na 26 sierpnia.
 
Kami też trzymam kciuki oby było dobrze!

Co za koszmarny upał, jak Wy sie trzymacie w taką pogodę?
W domu na dole mam 26 stopni - siedzimy z córcią przy włączonym wiatraku i na górę nawet nie wchodzimy - bo tam termometr wybił 31 stopni!
A moja siostra dziś dotarła nad morze... zazdroszczę...
Od rana wisiałam głową nad toaletą i wymiotowałam - straszne uczucie - z każdą torsją myślałam że zaraz pęcherz płodowy nie wytrzyma i będę rodzić! Coś okropnego. Wczoraj zjadłam sałatkę z kukurydzą i to chyba ona mi zaszkodziła, nie tknę kukurydzy do końca ciąży!
Dopiero doszłam do siebie i mam zamiar doczytać co u Was.
 
reklama
Kami...trzymam kciuki!

Ta duchota daje nam popalić. Mnie też dziś boli podbrzusze od pobudki. Dopiero teraz się zdecydowałam na nospę. Mam nadzieję, że przejdzie, bo plany mam na dzisiaj;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry