kahaka
Fanka BB :)
Jestem. Nalatałam się jak idiotka, aż się popłakałam z nerwów. Najpierw u pediatry - dała skierowanie do chirurga, na drugim końcu miasta (na piechotę...). Chirurg nas nie przyjął! Bo jest od dorosłych a nie od dzieci i sugerował jechać do Ciechanowa... więc my z powrotem do pediatry (inna przychodnia), żeby dała skierowanie na RTG. Zrobiłyśmy zdjęcie i miła Pani jeszcze dziś obiecała opis załatwić. Palec na szczęście cały. Ale co się nadenerwowałam! Żeby nie można było dziecku z urazem u nas badań załatwić normalnie! Ja *******ę no.
