Witajcie
Fiuufiuu bardzo wspolczoje sytulacji z babcia, moja biedna babunia zmarla teraz w listopadzie ale sie meczyla kochana, przed sama smiercia nie mowila juz

nerki przestaly pracowac raz dalo sie uratowac za drugim juz nie
Co do snow to ja jakos w to wierze bo mi sie spelniaja jak cos mi sie przysni to zawsze jakis klopot albo nieszczescie w rodzienie :/
Mexi to super ze szybki porod i ze mowisz ze lepiej sie czulas

zazdroszcze az

Dziewczyny przez to wszystko to i ja zaczelam sie stresowac porodem :/ kurcze tyle tu was rodzi przed terminem. Z jednej strony to moze i chcialabym urodzic kolo 38 tyg ale z drugiej boje sie strasznie porodu, wiem glupia ja ale pomimo tego ze raz juz przeszlam i rodzilam 4h ale nie milo wspominam bol :/ ojjj strasznie sie boje a tu to sie staje juz takie realne.
Ja juz po kapieli, i czuje sie 1000 razy lepiej

tylko ciekawe na jak dlugo bo dalej duchota na dworzu
Dziewczyny moj syn w ogole sie mnie nie slucha moge mu powtarzac cos 50 razy a on i tak swoje a mi juz cierpliwosci brak i czasem krzykne na niego juz niewiem co robic bo potem zaluje i siadam i tlumacze tlumacze a minie troche czasu a on dalej swoje :/