reklama

Sierpniówki 2014

reklama
Ja też mam nie raz dziwnie z tymi smakami. Dziś gotowalam kalafiora i też skubnęłam ze 3 surowe różyczki z kalfiorka. Pycha. :-D

Ale kreda izis nie chorowałaś po niej.:szok:
A zimią rzeczywiście sople i snieg były rewelacyjne, a teraz to nie wolno dzieciom bo zarazki:szok: sama też nie pozwalam.:-)
 
Chyba nic mi nie było :D
Jak ledwo sięgałam do umywalki do zeżarłam pół mydła u dziadków. Mój biedny dziadzio miał później ze mną przeboje...bańki tyłem leciały jak trzeba podobno hehe
Pamiętam, że zdarzało mi się też zjadać świeczki, kredki świecowe, plasteline, modeline :p i bardzo lubiłam smak chlorochinaldinu (tak to się chyba zwie) i zapach zwykłej pasty do butów :Dbto zresztą lubię do tej pory ;)))))
 
Wyczekany ja w pierwszej ciąży miałam że tak sie wyrażę non stop mokre gacie, nawet cieklo ze mnie przez pół godz i położna stwierdziła że to saczace się wody. A szpital odsylal mnie łącznie trzy razy bo nie widzieli na usg dziury! Nawet chyba wtedy pytalam na forum o to czy ktoś tak miał. Od kilku dni tez mam mokro i aż się boje znowu zapytać. Jutro mam wizyte to zobaczymy co powie położna.
 
Ja aktualnie mam ulubioną pastę i zauważyłam, że jak myję zęby to mogłabym ją zjeść :D

Co do uczucia mokrości...zastanawia mnie to. Ja mam cały czas tak, ale wydaje mi się, że to śluz a na gatkach to pot po prostu. Bo tam już wszystko ma ciasno ;)) mam nadzieję, że wody to hym czuła jak mi coś tam cieknie w kółko ze środka.
 
Ja też sprawdzam bo od kilku dni majtochy ciągle mokre, ale to chyba rzeczywiście pot. Wczoraj byłam na usg i sprawdzili że wszystko ok a wód tyle że mogłabym się podzielić. :o
 
Ja za dziecka jadłam piach i tynk ze ścian (ponoć jak dziecku brakuje jakiegoś tam składnika to jedzą takie rzeczy :-)) moja kuzynka jadła węgiel :-D nic nam nie było ;-)
Martyna zimą śnieg i lód próbowała :-) ale ja ogólnie na dużo jej pozwalam (mój mąż za to panikuje, bo zarazki) a ja tam wolę, żeby miała z nimi styczność :-)
Teraz niedawno wyciągnęła Kornelci materecyk z kołyski i rozłożyła sobie na kocyku na dywanie to mąż ją zrypał, że to zarazki, że kocyk brudny, a ja tam jej pozwalam! w końcu na materacyk pójdzie jeszcze prześcieradło. uważam, że chłop przesadza, ale on ogólnie czyścioch jak nie wiem co, a ręce to już myje do przesady

CO do uczucia mokrości - ja mam od jakiegoś czasu. Nawet kupiłam sobie te wkładki tena lady i ichniejsze podpaski, bo tak to non stop musiałabym gacie zmieniać. Mi się wydaje, że ja mam "nietrzymanie moczu" bo jednak taki zapach tam jest (sorki za szczegóły) + teraz w te upały to pot na pewno

barbarka ale fajny syncio :-) i ten uśmiech - pewnie wynagradza wszystko :-D
 
Ja jadłam kredę, kartki papieru, gumki chińskie, szminki, trawę, piasek, śnieg :-)

Spokojnej nocy

Lilith :-* buziaki i &&&&&&&&& będę jutro z Tobą myślami :-)
 
reklama
Anna przepraszam za pomyłkę ale wczoraj czytałam że się biedna tyle męczysz ze skurczami nie ci nie pomagało a rano zaspana czytałam i jakoś tak wyszło:zawstydzona/y:
Angie popieram - własne dziecko to czasem mały potwór;-)
Ulika no to gratuluję ukończenia 38 tyg oby podłogi i okna pomogły z porodem a co do sprzątania kościoła to troszkę przegięcie:angry:
Carine to trzymam &&& za wyniki:happy2:
Kaspian Gorgusia zdrówka dla dzieciaczków:tak:
WKasia współczuję ciężkiej nocy i oby ta była lepsza:-)
Beetka witaj znów wśród sierpniówek - Wojtuś naprawdę cudny i super że wszystko potoczyło się w te lepsze strony:tak::-)
Amelia Adaś ma śliczną wagę i gratuluję tak szybkiej "akcji":-)
Martyna93 oj kochana współczuję:-( - nie myśl już o tym najważniejsze że jesteście pod obserwacją a skurcze pewnie ze stresu
Ojaka ja chyba też zacznę odbierać telefony z tekstem " nie, nie urodziłam":happy2:
Asiołek no to jesteś lepszym człowiekiem niż ja bo ja bym nie pomogła w takiej sytuacji:no:
Lilith mam nadzieję że odpoczywasz choć troszkę - daj znać o której jutro ta godzina "0":tak:
Atana super wieści kochana i ajnie że masz już ustalony termin:-)
Karaiwina fajnie że wynik ok:tak:
Ewcol współczuję kochana:-( - trzymaj się tam
Gawit :-* oby jutro było lepiej:tak:
Barbarka zdjęcie mega:tak:
Izis​ Ty będziesz rodzić w tym szpitalu co był o nim program w tvn?

Co do tematu wychowywania dzieci to u mnie mała jest wychowywana tak by nie panikowała i nie bała się niczego i poznawała świat z każdej strony:tak: ale wyznaczamy jej granice bo wiem że ona ma taki charakter że jak jej się pozwoli to pózniej na głowę wejdzie:oo:. Uwielbia mi pomagać i jak coś zrobi i się ją pochwali to jest meeega dumna z siebie:tak:. I mimo że dopiero ma dwa latka wie czego nie wolno a co można, Co prawda mój P bardziej lajtowo podchodzi do pewnych spraw ale ja ucinam i nie ma dyskusji - nawet on ;-) Za to mój brat ma syna praktycznie 6 lat ale to jest porażka - mały robi i mówi co chce i wszystko ma być tak jak on chce

U mnie porządnie popadało i teraz jak dla mnie jest meeega fajnie. :tak:
A właśnie mam pytanie do dziewczyn które mają zamiar rodzić we Wrocławiu. Który szpital wybrałyście? Ja rozmawiałam z sąsiadką i chwaliła kliniczny na Brochowie i jeśli liczycie na zzo to tam na pewno jest bezpłatne i cały czas, rodzi się w każdej dogodnej dla nas pozycji, dziecko najpierw leży dwie godziny u mamy i dopiero póżniej mierzą ważą no i partner siedzi ile chce. Ja teraz zaczęłam się zastanawiam czy tam nie rodzić.
Dzisiaj już jest siostra więc już spokojnie mogę rodzić :rofl2:
Miłej nocki kochane
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry