Witam się z leniwym nastrojem. Zawiozłam młodego do przedszkola,położyłam się na chwilkę i ciężko mi się za cokolwiek wziąć. A planowałam dziś ogarnąć całą stertę prasowania. Mam też nową pożyczoną książkę i chciałam ją przeczytać, a tu na nic weny nie mam...
fiufiu to dobre wieści. Odnośnie dentysty, ja jakis miesiąc przed zajściem w ciążę wylądowałam u dentysty z (pierwszym w życiu tak silnym) bólem zęba i skończyło się na kanałowym leczeniu i jakieś 600zł nie moje.. Porobiłam też inne drobne rzeczy,została mi mała dziurka,ale to może w przyszłym miesiącu,bo narazie szkoda kasy,a chodzę prywatnie.
Wczoraj dostałam od siostry ubrania ciążowe(dużo też tych co ja miałam w 1-szej ciąży) ale niestety będę na wiosne musiała się zaopatrzyć w bardziej luźne i letnie rzeczy,bo te są głównie jesienno-zimowe. Ale tyle dobrze,bo w lecie mniej na siebie musimy zakładać :-)
Kurcze tak się już nie mogę doczekać jakiegokolwiek usg żeby zobaczyć czy wszystko ok. Do tej pory miałam tylko jedno, na samym początku,żeby zobaczyć czy jest ciąża.