reklama

Sierpniówki 2014

reklama
właśnie problem polega na tym, ze inaczej liczymy my, inaczej lekarze i w koncu zgłupieć można:-)
ja będę się jednak trzymać wersji ten zaniżonej, czyli jeszcze w 16 t jestem;-), tym bardziej, że dzidzka i tak jest zawsze o killka dni mlodsza:-):-)
ale dziekuję za wyczerpujące wyjaśnienia :tak:
 
[SUB]Natkusia - Nie sadze by ktoras z nas uważala, ze to skomplikowane :-)
Tylko wprowadza zamieszanie skoro lekarze liczą tylko skończone tygodnie - tego samego dnia u ginekologa jestem w 15tc, a na forum w 16 :-)
Ja trzymam sie jednej opcji.

Jak urodziłam w 38t3d i wg lekarzy urodziłam W 38 tygodniu, nie w 39.
Jak mam umówić badanie polowkowe W 21tc to ma to być od 21 do 21t6d.
Jak byłam w szpitalu i miałam 11t3d to lekarze mówili, umawiajac mnie na badania, ze jestem W 11 tyg.

Ale mnie tam gancegal jak kto liczy :-)[/SUB]



To co podkreśliłam, to tylko przykład jaki napisałaś?? U mnie połówkowe to od 18t6d do 20t6d i się zmieszałam bo nadal nie dostałam terminu :confused:
 
I u nas skoki lecą :-D

Madison, z tego co pamiętam, to połówkowe robi się między 18 a 22 tygodniem ciąży :tak:
Czyli od 18t0d do 22t6d :tak:

Ja tak jak pisałam wyżej, patrzę na skończone tygodnie.
 
Ewcia dziękuję :tak:

Zapomniałam o skokach :szok: właśnie wyganiam moich bo grają w mainecrafta :wściekła/y:. Oby coś jeszcze zostało do oglądania. Do tego smaczna rybka z pycha ziemniakami i sałatkami plus buraczkami :-D
 
Lilith - tylko mnie sie to tyczy, dubeltowej mamy :-)
Mi lekarka ze względu na blizniaki kazała przyjść w 21tc dopiero, na wypadek gdyby były za małe jeszcze. Teoretycznie na tym etapie 'powinny' być juz mniejsze niż plod pojedynczy w tym wieku.
Zaluje troszkę bo sama to bym sie wybrała na przełomie 19/20, a tak dłużej będę sie stresowac. Ale nie zamierzam czekać aż do 22 z groszami.

W Polsce jak pamietam jest 18-22tc, tak jak Ewcia pisze zreszta.
 
Cześć. :-)

Witaj Alicja! I gratulacje! :-)

Madruszka
super wieści. Odpoczywaj. :tak:


Ja wczoraj nie miałam walentynkowego nastroju, wieczorem tak mnie nerw szarpał, nawet nie wiem o co... :zawstydzona/y:

Trochę się dzisiaj narobiłam... Króliki sobie mieszkają pod garażem, w porządku, ale zaczęły podkopywać mi krzaki w ogrodzie i podjadać rośliny, a to już nie w porządku... :dry: Musiałam tak zagrodzić, żeby mogły spod garażu wychodzić, bo przecież żywcem ich nie zakopię, ale żeby do ogrodu nie wchodziły... Mam nadzieję, że sobie poradzą.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry