A ja znam już kilka mamusiek, które w ostatnich dniach bawiły się na weselu. Moja szwagierka urodziła tydzień po moim weselu, a każdy z gości pytał mnie czy przypadkiem zaraz nie urodzi :-) Z kolei siostra mojej koleżanki bawiła się na jej weselu mając termin porodu na następny dzień :-) - urodziła 2 tygodnie później. Wichura nie powiedziane, że się nie pobawisz. A jak dziecko postanowi poczekać te 2 tygodnie dłużej? :-)
kahaka ja zawsze, kiedy mam mieć badania krwi, bardzo się męczę. Muszę czekać do 8:00 albo i dłużej jak jest więcej pacjentek (do pracy chodzę na 7:00 i jestem nauczona po 7:00 jeść śniadanie). Burczy mi wtedy niemiłosiernie w brzuchu i jest mi słabo.
Wczoraj po tym wyrwaniu zęba, miałam zakaz jedzenia przed dwie godziny. Stwierdziłam wtedy, że najgorszą karą dla ciężarnej to być głodną i nie móc jeść:-)
Dziś nic mnie nie boli, mam jakieś tam siły, nie chce mi się spać- zapowiada się dobry dzień ;-) A jutro wyjeżdżamy na 3 dni do Rzeszowa odwiedzić znajomych, doczekać się nie mogę:-)