angie
MAJOWA MAMA 06` Uzależniona ;)
Amelia dzięki za kciukasy:-) Wizytę mam juz we wtorek ale nawet na takich wizytach kontrolnych to on robi mi usg takie 5 minutowe. Wiec nie sadze zeby chcial sie wypowiadac na temat płci. Chyba ze sie jakos by dzidziol idealnie ułożył i od razu byloby widac. Ale to pewnie wlasnie chlopca tak można szybciej wypatrzyć. Dziewczynki sa dluzej niepewne
Gawit nie martw sie az tak bo napewno pieniadze sa wazne ale wiesz ze sa 100 razy wazniejsze sprawy...np.zdrowie! Milosc, rodzina. Wiem ze to brzmi banalnie ale uwierz mi pamietam czasy po ślubie jak zaraz okazalo sie ze jestem w ciazy bylo nam b. Ciezko. Ja jeszcze studiowalam, maz zarabial malo i ledwo bylo co do garnka wlozyc. O prywatnych wizytach wtedy nawet nie marzylam. Ale bylismy szczesliwi i reszta byla nie ważna! Potem tez mielismy mnustwo problemow np.mieszkaniowych. w jednym roku przeprowadzalismy sie 3 razy. Zreszta to byl straszny rok, w ktorym stracilam 2 ciaze:-( Ale potem jakos zaczelo sie po kolei ukladac i teraz nie mam na co narzekać. Mimo to zawsze mowie ze za zdrowie, rodzine, milosc oddalabym wszystkie dobra materialne gdybym musiala wybierac! Ale sie rozpisalam sorki. Dobranocka;-)

Gawit nie martw sie az tak bo napewno pieniadze sa wazne ale wiesz ze sa 100 razy wazniejsze sprawy...np.zdrowie! Milosc, rodzina. Wiem ze to brzmi banalnie ale uwierz mi pamietam czasy po ślubie jak zaraz okazalo sie ze jestem w ciazy bylo nam b. Ciezko. Ja jeszcze studiowalam, maz zarabial malo i ledwo bylo co do garnka wlozyc. O prywatnych wizytach wtedy nawet nie marzylam. Ale bylismy szczesliwi i reszta byla nie ważna! Potem tez mielismy mnustwo problemow np.mieszkaniowych. w jednym roku przeprowadzalismy sie 3 razy. Zreszta to byl straszny rok, w ktorym stracilam 2 ciaze:-( Ale potem jakos zaczelo sie po kolei ukladac i teraz nie mam na co narzekać. Mimo to zawsze mowie ze za zdrowie, rodzine, milosc oddalabym wszystkie dobra materialne gdybym musiala wybierac! Ale sie rozpisalam sorki. Dobranocka;-)
Powiem Wam, że na chwilę obecną mam dosyć dzieci :-) :-)Tyle maluchów w ciągu 3 dni, takich głośnych, radosnych, rozbieganych... masakra. Trąbki, klocki, samochody, grające zabawki- oszaleć można było:-) Podziwiam wszystkich rodziców i cieszę się, że mam jeszcze do tego sierpnia spokój:-)
Niestety jak zabrakło mojego taty to z jednej strony znalazła w sobie dużo siły, ale z drugiej dużo w niej "umarło" i widzę to, żadnej radości z czegokolwiek...dodatkowo to, że z jednej strony nie umie poprosić o pomoc, a jak mówię, żeby kontakty z ludźmi utrzymywała to ona w efekcie potrafi do nich tylko zadzwonić z interesem, a nie żeby umówić się na kawę, a wymówki są typu "ni chcę komuś dupy zawracać; a oni do mnie nie dzwonią" etc. Zaznaczam, że dzwonili, ale ona tego nie robi i uprzedzałam ją, że kiedyś i oni przestaną. Ufff trochę się wygadałam