reklama

Sierpniówki 2014

Wszystkiego o czym marzycie z okazji Dnia Kobiet! Dla małych kobietek w brzuszkach tez najlepsze życzenia!

Atana - musze wypróbować Twoj przepis, brzmi smakowicie.

Martuska - oj to Ty naprawdę cierpisz, silne to zapalenie. Pamiętaj by oprócz leków bardzo duzo pić, najlepiej wlasnie z cytryna. Długie przerwy w sikaniu to czas do namnazania dla bakterii. I pózniej tez pilnuj tego picia - profilaktycznie. To lubi wracac niestety. Ja kiedyś po 2 czy 3 razach postawilam na medycynę niekonwencjonalna i wiele lat juz minęło bez tej dolegliwości.

Natkusia - gratulacje! Połowa ciazy za Toba :-) Super!

Szczególnie miłego dnia Wam życze :-)
 
reklama
Cześć dziewczynki! A mnie dzisiaj strasznie smutno, bo dziś dzień kobiet a ja nic nie dostałam, nawet małego tulipana;( Mój narzeczony wyjechał na 2 tygodnie, wraca za tydzień i będzie mi musiał to wynagrodzić!
W szkole znów zaczyna się nauka, a mi zachciało się czytać książek i już zaczynam drugą w tym tygodniu;) Pozdrawiam cieplutko
 
Tadammm ! Wyszłam wczoraj po zastrzyku.

Póki co leżę... chociaż chciałbym coś porobić.
Oprócz tego leku na D dostałam nystatyne bo coś tam się dzieje. A na zaparcia lekarze zalecili...czopki glicerynowe - jeszcze nie próbowałam ;) ale jakby co lekarze to zalecali.

I dostałam poradę żeby spać z poduszką pod tyłkiem. Nie jest to łatwe...ale chociaż jak leżę to staram się podłożyć poduszkę.

Słabo się czuję, ale to raczej od leżenia.

Coraz częściej czuję ruchy i stają się wyraźniejsze :) tylko tak się zastanawiam jak K. będzie miał możliwość poczuć ruchy skoro to jest np. jedno, dwa kopniaki na jakiś czas :D

Tam gdzie chcę rodzić jest zakaz zakładania majtek jednorazowych...jakoś nie mogę sobie tego wyobrazić żeby lecieć do toalety i trzymać podkład rękami. Bo oczywiście liczę na to, że łożysko mi się podniesie i będzie poród naturalny :)

Ja dostałam różyczkę, moja mama też, a teraz K. jest u swojej mamy.

W szpitalu mi się śniło, że już po porodzie i bobas jest taki fajny, i myślałam sobie "jejku to moje dziecko, no...nie tylko moje oczywiście" ;)) jak powiedziałam K. to podsumował "no już się zaczyna samolubna matka" ;)

Bardzo fajnie się mną opiekował podczas tych "kolonii". Zresztą jego rodzice też byli u mnie prawie codziennie :)

Co do gorszych nastrojów obserwuję w otoczeniu, że dużo osób ma kryzys "przesileniowy".

Jeszcze chwila i ja też będę w połowie :))
 
Wszystkiego dobrego dla Was kobietki i dla Waszych małych kobietek :-)
roza.jpg
 

Załączniki

  • roza.jpg
    roza.jpg
    16,9 KB · Wyświetleń: 63
reklama
Cześć.

Podczytuję regularnie ale ostatnio jakoś nie mam głowy do niczego... Za dwa tygodnie jedziemy do moich rodziców na kilka tygodni. Niestety prognozy dla taty są bardzo złe, chcę spędzić z nim trochę czasu zanim przyjdzie najgorsze... Jadę z Julianem, niech nacieszą się sobą, póki tdziadek jest w miarę dobrej formie. Teraz jest w domu i bardzo dobrze, bo pobyt w szpitalu bardzo źle na niego wpłynął. Mam nadzieję, że dam radę to udźwignąć...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry