reklama

Sierpniówki 2014

Madison no jak juz sie raz mna zajeli to beda zajmowac. Najgorzej bylo za pierwszym razem jak upomnialam sie ze moze ktos by mi cisnienie zmierzyl to stwierdzila polozna ze panikuje... po zmierzeniu cisnienia od razu do lekarza skierowanie. Zeszly czwartek bylam w szpitalu, w piatek powtorka z rozrywki no i w poniedzialek wizyta u lekarza i wkoncu wlaczenie lekow. Najgorsze sa te poranne bole glowy... dzisiaj obudzilam sie z mega bolem glowy i cisnieniem 180/100... oczywiscie po 30 minutach juz zaczelo cisnienie spadac i bol glowy zaczal odpuszczac, zreszta wczoraj wieczorem dopiero pierwsza tabletke na cisnienie wzielam a dzisiaj druga rano zobaczymy czy po tygodniu brania lekow bedzie jakas roznica. Teraz w czwartek mam fizjoterapeutke no i w poniedzialek endokrynologa i lekarza od cisnienia i jeszcze polozna takze niezle napiety grafik mam. Ogolnie jestem mega zmeczona i teraz jeszcze ten bol sutkow przyszedl... jednym slowem tragedia bo jak zaczna mnie bolec to czasami lzy same z oczu leca taki okropny bol jakby ktos mnie zapalniczka przypalal...:-(Na cale szczescie tfu tfu tfu poki co odpuscilo ale o 8 rano byla tragedia no i wczoraj wieczorem tez bylo zle... Pozbylam sie wymiotow to teraz inne problemy przyszly ehh
 
reklama
kobietka - taki ból pępka miałam w ciązy z Wiktorią, spowodowany był wypychaniem pępka na wierzch.... czasem się tak zdarza, że jak brzuch rośnie, pępek wypychany jest na zewnątrz i to może powodować ból czy pieczenie... wtedy mi pomoglo smarowanie maścią na rozstępy (tą, co smarowałam brzuch) i przeszlo.....

Madison - dobrze, że z synkiem lepiej.... jak mus to mus i poczekajcie lepiej z tym basenem, rzeczywiście tam łatwo coś złapać
 
kobietka - taki ból pępka miałam w ciązy z Wiktorią, spowodowany był wypychaniem pępka na wierzch.... czasem się tak zdarza, że jak brzuch rośnie, pępek wypychany jest na zewnątrz i to może powodować ból czy pieczenie... wtedy mi pomoglo smarowanie maścią na rozstępy (tą, co smarowałam brzuch) i przeszlo.....

Madison - dobrze, że z synkiem lepiej.... jak mus to mus i poczekajcie lepiej z tym basenem, rzeczywiście tam łatwo coś złapać

Dzięki , uspokoiłaś mnie to samo mi mama powiedziała wczoraj ,żebym sobie na pępek też ten krem nakładała:tak:

Mój pępol już jest blisko prawie równo z brzuszkiem niebawem wyskoczy , mój mąż się śmieje ,że zrobi ( i tutaj wydaje dźwięk jak odkorkowanie butelki ) ;D

Ugotowałam nową zupkę , mąż znalazł przepis w gazecie i powiem Wam ,że pycha teraz czekam aż przestygnie i ją zmiksuje , nazywa się zupa krem ziemniaczana i podaje się ją z prażonymi płatkami migdałowymi.

Pogoda śliczna dziś , balkon mam otwarty od rana jest bardzo cieplutko , sąsiedzi uśmiechnięci i każdy mówił jak sobie na balkonie stałam ,że wiosna tuż tuż :-).Wskoczyłam już w botki i płaszczyk wiosenny i widać ,że mam brzusia już ;) ,a sąsiadka zagadnęła mamę moją ,że gratuluje bo chyba jestem w ciąży ;)

MartuŚka - kochana ja też jakiś czas temu miałam doła, wylądowałam u psychiatry na wizycie przyspieszonej bo ja się leczę niestety na takie stany różne i bałam się ,że może coś mi nawrócić ,ale jak pani doktor ze mną pogadała to uznała ,że to moje hormony plus zmniejszenie dawki luteiny bo akurat wtedy zmniejszałam , no i uspokoiła mnie ,że nawet zdrowe kobiety w ciąży mają takie stany.
Ja ryczałam jak bóbr , momentami się zanosiłam i nie wiedziałam sama czemu ...W rodzinie same złe nowiny były i w otoczeniu moim ,a ja wrażliwa bardzo i wszystko mnie dręczyło i pękłam w końcu.
Trwało to ze 3 dni ,a potem minęło , jeśli chodzi o nerwy to ja też czasem się wściekam o nic ,a mąż mówi ,że strasznie nerwowa czasem jestem i on nieraz nie powie nic złego czy w złej wierze ,a ja już fochy strzelam ,albo nerwy pokazuję ,a nawet płacz czasem ...No i to wygląda tak ,że on coś powie mi coś odbije i zaczynam płakać ,a on się śmieje i mnie rozśmiesza i tak o to płaczę ,a po chwili się śmieję z tego ,że hormonki mi buzują.
Teraz jest też przesilenie wiosenne i możemy niestety się kiepsko czasem czuć;/

Domi - kochana tulam ;* masz przeboje biedulko nasza , jak nie urok to wiadomo co ....Trzymaj się i oby leki ustabilizowały to ciśnienie &&&&&&&&&&&&&&&&&&


Coś jeszcze miałam napisać ....

Spotkałyście się w sklepach z artykułami dla dzieci ,że sklepowe wciskają albo różowe albo niebieskie ?Może ja z Marsa jestem ,ale nie znam na 100% płci ,a jak będę znała to też nie wszystko w jednym kolorze chcę brać chcę różne kolory ..
Wczoraj chciałam kocyki obejrzeć to się mnie pani pyta jaka płeć , ja ,że nie wiem jeszcze ,a ona mi wyciąga i mówi no bo jak różowe to takie ,a jak niebieskie to takie no i mówię do niej ,że ja nie sugeruję się nawet jak już płeć będę znała bo różnie bywa i są inne kolory jeszcze oprócz tych dwóch , to na mnie jak na kosmitkę się gapiła :eek:

No i koniec końców , wybrałam tylko takie kosmetyczne akcesoria typu nożyczuszki i obcinaczki bo nie wiem co będzie dla mnie wygodniejsze , szczoteczkę do włosków , grzebyczek , aspirator do noska i nie drapki białe i zielone ku zdziwieniu sklepowej i pytaniu czy nie mam w wyprawce w komplecie ...
No ja mam dostać stertę ciuszków w przeróżnych rozmiarach być może wyprawki nie kupię nawet , skoro będę miała ciuszki w dobrym stanie , ogólnie pani była zdziwiona ,że mam już np buteleczki , smoczki , laktator no sorry ,ale ceny w sklepach są kosmiczne czasem zerknęłam na butelkę antykolkową TT i kosztowała 27 zł ta maleńka najmniejsza ,a na necie są po 15 zł nawet jak się dobrze poszuka.

Chyba się rozpisałam za bardzo na temat zakupowy tutaj :zawstydzona/y:, sorrki chciałam pomarudzić sobie na tę panią.



 
kobietka ja tu we wloszech tez mam ten problem wiele sklepow proponoje albo roz albo blekit.Zero kremow zolci zieleni czy tym podobnym.Nawet butelki roz blekit.Powaleni.Naszczescie jest jeszcze H&M i mozna wybrac cos unisex...
 
Kobietka u nas jest duzy wybor jesli chodzi o unisexy. Ja mam dla maluchow kocyki kupione narazie po 1 to mam w kolorze takim zielonkawym ale takim jasniutkim co do ciuszkow to mam sporo kolorowych albo bialych w gwiazdki czy tez kremowych w paski itp teraz oczywiscie zaszalalm z rozem dla malej.
 
Hej dziewczyny w ten słoneczny dzień! Ja niestety siedzę w domu, mój mały miał wczoraj szczepienie i ma gorączkę więc nie chce żeby bardziej się załatwił. Słonko u nas piękne ale wiatr paskudny.

Ostatnio strasznie mi dokucza ból głowy, nieraz wstać nie mogę bo aż tak źle jest. Nie wiem czy to brak kawy i słabe ciśnienie ale czasami to płacze aż z bólu.

Ja też już czuje kopniaki od mojej córci, czasami nawet mężowi uda się poczuć. Mam nadzieję że to naprawdę córcia bo ja już szaleje z zakupami ;)
Synuś był ubierany typowo jak chłopczyk, żadnych unisexow i teraz marzy mi się mieć małą księżniczkę ;) w różowych sukieneczkach ;)
 
Hej dziewczyny:-)
Mam nadzieję, że mnie jeszcze pamiętacie;-) Ostatnio niestety nie mam za bardzo czasu odpisywać ale staram się czytać na bierząco.
Mój P dostał awans i zaczął szkolenia na wyjazdach więc jestem sama z małą. Do tego ostatnio u sąsiadów z góry poszła rura :szok:(nie jakoś strasznie) ale zalało nam łazienkę i szykuje się wymiana pionowej instalacji w naszym pionie więc odrazu remont. Piękną pogodę mam więc pół dnia z małą na dworze, latanie i załatwianie spraw ze wspólnotą a jak przychodzi wieczór to padam i nie mam czasu odpisać. Ale P jutro już wraca więc poodpisuję spokojnie.:-)
Miłego dnia życzę, no i dużo zdrówka dla Was i dzieciaczków:tak:
 
No ja ogólnie jestem ostrożna co do określania płci na usg , na pewno kupię coś w takim kolorze jaka będzie płeć ,ale typowo chłopięce czy dziewczęce , zależy co dziś gin powie , zakupię dopiero po porodzie.
Wiem ,że może to odrębny przypadek ,ale kuzynce dwóch lekarzy mówiło ,że na 100% córka ,a urodził się syn jednak więc wiem ,że różnie to bywa , jajeczka raczej nie znikną jeśli już są i ewidentnie je widać ,ale Kamilek czyli jej synek zrobił psikusa bo gdzieś schował tego pitola ;D
 
reklama
A ja mam pytanie tak z całkiem innej beczki do dziewczyn z Krakowa :-)

W czerwcu czeka mnie legalizowanie związku w USC w Nowej Hucie, nie robię weselicha tylko chciałam zorganizować takie przyjęcie obiad, deser, wino dla tych, którzy mogą oczywiście. Najbardziej by mi pasowała jakaś nieodległa lokalizacja od tego Urzędu. :-) I tu zaczyna się problem, bo niby mieszkam w Mistrzejowicach blisko Nowej Huty ale zawsze do knajp chodziłam na Rynek lub Kazimierz i żywcem nie mam pomysłu gdzie w Hucie i okolicach mogłabym zaprosić tak max 30 osób. Całkiem idealnie by było gdyby był tam jakiś ogródek, żeby w razie ładnej pogody można było urzędować na zewnątrz. Jakbyście miały jakieś pomysły... :-)
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry