reklama

Sierpniówki 2014

Dzień dobry ranne ptaszki :-)
Wnioskuje, że większość z Was już na zwolnieniach. Ja jeszcze pracuje i mam zamiar do końca maja wytrzymać, ale czasami tak bardzo mam ochotę poleżeć z godzinę dłużej... Albo wstać, zrobić sobie kawusię i z powrotem do łóżeczka :rofl2:
Z drugiej strony cieszę się z pracy, bo bardzo ją lubię. W mieszkaniu w bloku to dla mnie nudno tak cały dzień siedzieć. Ja wychowana na wsi, nie mogę jakoś przystosować się do tego mieszkania i życia w mieście. Z mężem marzymy, że kiedyś pobudujemy domek z małym ogródkiem, trawka, świeże warzywka, owoce aaach... :-):happy: Działka już koło rodziców jest, tylko oczywiście kasy nie ma. Ale jestem dobrej myśli.

Dziś noc z koszmarami, ciągle się przebudzałam:-(W sumie ucieszyłam się jak rano zadzwonił budzik.
Pogoda u mnie piękna, zero chmurek, aż miło popatrzeć :tak:

Anna ja Ci współczuje tych ciągłych dolegliwości. Pamiętam, że ja cały grudzień przepłakałam, bo ciągle źle się czułam i mówiłam, że więcej ciąży nie chce. Szczęście, że nic mi teraz nie dolega. Oby i Tobie przeszły te dolegliwości.
 
reklama
Domi, Ciebie to ciaza wyjątkowo nie oszczędza. Na szczęście to sie zapomina, inaczej ludzkość dawno by wyginela. No i dwojka na raz pewnie tak czy inaczej sprawi, ze o kolejnym dziecku nie będziecie szybko myśleć ;)

Sierpniowa, Anna - miałam takie same poczatki - grudzień i styczeń przeplakany, tylko łóżko i toaleta, zero zycia. Jejku, nawet nie chce tego wspominać. Brrrr...

Anna - trzymam kciuki by to nie były wody!
 
Ostatnia edycja:
hej hej
anna, no mam nadzieję, że to jednak nie wody!!
Domi, powodzenia na wizytach, będziesz miała intensywny tydzień. A bolące sutki może posmaruj sobie jakąś maścią? Np. Maltan można stosować już w ciąży, bo przygotowuje brodawki do karmienia, może pomoże?

My wczoraj na bilansie byłyśmy. Wszystko jest ok oczywiście poza wagą, ale to było do przewidzenia, bo mała chuda od dawna i pod opieką gastrologa.
Poza tym jestem z niej dumna, bo już pięknie funkcjonuje bez pieluch - na spacerze woła, robi pod drzewkiem :-D
Zycze Wam miłego dnia, u nas pięknej pogody ciąg dalszy.
 
Domi faktycznie trudne to doświadczenie dla Ciebie:no: może później będzie trochę łatwiej, czego Ci z całego serca życzę. W sumie jak sie dowiedziałam, z jestem w ciąży to przeszla mi myśl przez głowę , ze może bliźniaki, tak 2 w 1. Szybko mi jednak przeszło jak mnie dopadły uroki I trymestru.
 
kahaka - gratulacje dla córci :-)
Anna - jak się czujesz?? Ty biedna z chorobami się męczysz, a ja za to z tymi pieruńskimi infekcjami tam w środku..... już minał 15 tydzien jak biorę globulki..... odstawiam jedne, biorę następne.... i nadal to samo.... wczoraj wzielam ostatnią i stwierdzilam, że daje sobie spokoj.... kurde, ile można???? nic mi nie pomaga..... a niby zrobilam posiew i wyszlo, co to jest, ale dwa rodzaje lekow nie pomogly.....
sorry za marudzenie, musialam to z siebie wyrzucic....
 
martuskaa przeczytałam ostatnio na forum (nie pamiętam jakim niestety), że kiedy nic już nie pomaga , można sięgnąć po kefir lub jogurt z bakteriami kwasu mlekowego ( nie chodzi o stosowanie doustne)
 
kami - też o tym słyszałam... ja już myslałam nawet, żeby przejść się do innego lekarza, ale w sumie czy mi to coś da.... przeciez leki dostaje, tylko nie działają.,.... a może organizm się już tak przyzwyczaił, że po prostu globulki już na mnie nie działają..... miewam tak z lekami normalnymi w czasie chorob -jak coś biorę dłuzej,przestaje na mnie dzialac
dam mojemu dołowi trochę odpocząć i nie bede jej nic faszerować.... pobiorę dalej probiotyki i w międzyczasie zobaczę co robić dalej.... bo skoro nic nie pomaga, to jaki jest sens to brac???
a moze jak na połówkowe pojadę do innego lekarza, zapytam jego o zdanie???
 
reklama
martuskaa myślę , ze póki co faktycznie powinnaś dać organizmowi odpocząć, widocznie przyzwyczaił sie jak sama piszesz. Ja też miałam ciągle infekcje, globulki, chwila spokoju potem nawrót. Próbowałam z tym kefirem , nie liczyłam szczerze mówiąc na spektakularny efekt. Potem poszłam ciut dalej i zastosowałam kefir z grzybka tybetańskiego. Póki co odpukać mam spokój , cytologia też wyszła mi prawidłowa.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry