reklama

Sierpniówki 2014

Anna trzymaj się! Współczuję takiego samopoczucia!

Monya gratuluję decyzji o ślubie. Ja juz jestem 2,5roku po ślubie. Z chęcią powtórzyła bym weselicho. Chcieliśmy z ówczesnym narzeczonym duże wesele i żeby żaden z rodziców się nie wpier*** więc musieliśmy rok czasu ciułać żeby zrobić za swoje. Tesciowa oczywiście próbowała wkręcić się w układanie menu, powiedziałam jej dobitnie wtedy że po to zapier* rok z paroma dniami wolnymi żeby mi sie nikt w moje wesele nie wpieprzal. Byłam z siebie dumna a ona wtedy pojęła że nam w małżeństwie raczej nie namiesza.

Lecę spać bo znowu jutro do pracy :/
Kolorowych snów kobietki ;)
 
reklama
Witam ,,ja juz oddelegowalam M. Do pracy i korzystam z blogiej porannej ciszy przy kawce bezkofeinowej :-)
Wczoraj zrobilysmy z mama wszystkie okna na dole i az milej sie siedzi dzis zostala góra i poddasze ,oprócz tego mam zebranie u malego w szkole (chodzi sie indywidualnie na dana godzine ) pewnie znowu sie zdenerwuje bo moj Oliver ma taka przedpotopowa nauczycielke ktora uwaza ze kazde dziecko powinno byc geniuszem :-/
Od jutra mam 18 tydzien ,a od wczoraj nie czuje malej -przejmuje sie naslu****e i jakos nic :-( mam nadzieję ,ze wszystko ok -tak bardzo bym chciala czuc juz wyrazne ruchy !!!!
Co do slubu Monya to gratulacje !!!! Ja w tym roku mam 9 rocznice ,ale ten czas zlecial :-D niestety albo stety mamy tylko slub cywilny i to w de -bylo naprawde malo osob ,najbliżsi ....
Ostatnie 2 lata mialam swoja firme ktora organizowala sluby i wesela ,,,niestety w grudniu jak dowiedzialam sie ze jestem w ciazy mąż stwierdzil ,ze musze przerwac dzialalnosc :-(
I teraz wiem ze dobrze zrobilam ,ostatnie zlecenie po zgodzie klienta oddalam w dobre ręce ,
Plany byly ogromne w tym roku mialy byc targi w berlinie -to byl moj swiat ,odnajdywalam sie w tym -troszke mi brakuje tej wiecznej gonitwy ,,,no ale zycie wybralo inaczej i watpie ze w najblizszym czasie do tego wroce .
Dobra bo juz przeginam na sentymenty mnie zebralo heheh a tu twardym trzeba byc :-p

Milego dnia dziewczynki :-*
 
K. do pracy na rano, a ja leżę... nie mogę tego pojąć, że jak się obudzę to już zasnąć nie mogę :P
Plus jest taki, że. ..na dworze jeszcze cichutko i słyszę ćwiergolenie ptaszków :))

Wczoraj z tej radości, że u lekarza ok K. mi zafundował dwie bluzki z c&a takie większe żebym się mieściła :D i spodenki dla córeczki oraz body, które sam wybrał :D no i powiedział "ale wiesz, pamiętaj, nie przyzwyczajaj się" ;)) hehe aaa i kupiliśmy termometr bezdotykowy :)

Śniło mi się, że spadł ten śnieg niestety :) ale damy rade, w końcu mówią, że to może być tydzień gorszej pogody - co to jest tydzień patrząc na to, że zimy w zasadzie nie było :D szybko zleci ! K. też mocno niezadowolony bo akurat wypada mu wolna sobota i chciał jeszcze niedzielę żeby na motorze pojeździć, a tu akurat od soboty pogorszenie.

A wczoraj miał po pracy tak dobry nastrój, że stwierdził iż może zaraz zabierzemy się za drugie dziecko jakby wszystko ok było :D byłam wielce zaskoczona ;) stwierdził, że podobam mu się z brzuchem ;)
 
WItam sie i ja z rana.Maz na 8 do pracy odprawiony,dziecko zaprowadzone do szkoly. A ja niewiem w co rece wsadzic.I standrta niewiem co na objad.Wyciagnelam miesko mielone moze do makarony cosik sosik zrobie albo kotlety klasyczne.Niewiem.
Dzisiaj w nocy obudzilam sie na siku,polecialam i zrobic niemoglam,Ze trzy razy wstawalam pechez mnie piekl jak diabli.Okolo 5 zasnelam.I teraz jakos tak dziwnie jak sie pochyle w przod to tak jak by siusiki same wylatywaly.Zaczynam sie martwic czy to czasem nie sa wody :/
juz dwa razy sie podmienialam bo bylam mokra ale nie tak na srodku podpaski tylko tak bardzo z przodu.Kuzwa ja to zawsze sobie cos znajde.

Jak sie powtorzy to moze lepiej polece do lekarza a jak nie to jutro z rana wizyta to zapytam...
 
Dzien dobry! Ale wcześnie wstajecie. Ewaelinka, Ty to juz zupełnie ranny ptaszek jestes. Wcześnie chodzisz spać? :)
My jeszcze w łóżku, ale synek nie spi, cos sie dzis wczesniej obudził. Moze i on wiosnę czuje.
Dzis ma byc cieplutki dzien, słońce super świeci, mam nadzieje wpasowac sie z nastrojem i energia w ten obrazek :)

Izis - gratuluje szybkich planów na rodzeństwo :)
Wiele osób mówi, ze nie ma na co czekać i by iść za ciosem. Choć wtedy ciaza juz nie jest taka czyta przyjemnością, no ale cos za cos :)
I uważaj.by nie było jak z moim M - my zaraz będziemy mieli nie jedno a trójkę, a on juz o czwartym gada. Uznałam, ze chyba mnie nie kocha ;)))

Duzo energii na dzisiejszy dzien!

Anna - skoro piekl Cie pęcherz to jest chyba właściwy trop. To nietrzymanie moczu sie zdarza w ciazy. Ale jesli bedziesz miała jakies wątpliwości to lepiej to jednak skonsultować z lekarzem.
 
Ostatnia edycja:
To i ja sie witam porannie. Widze ze temat rodzenstwa poruszony. Ja wczoraj stwierdzilam do meza ze ten co powiedzial ze ciaza to najpieknieszy okres w zyciu kobiety powinien zostac powieszony za jaja ;-)Ciesze sie ze jestem w ciazy blizniaczej bo gdyby to byla ciaza pojedyncza to moje malenstwo zostaloby jedynakiem... Czuje sie okropnie...mdlosci wrocily... i te wszystkie problemy w ciazy odbieraja mi chec funkcjonowania:baffled:Dzisiaj mam wizyte u fizjo i pozniej popoludniu znowu musze na krew jechac... w poniedzialek mam 2 wizyty a za tydzien w poniedzialek 3 !! wczoraj wieczorem sluchalam maluchow to im tetno do 130 spadlo no ale mowie ze moga spac albo cos... w ogole dlugo malej znalezc nie moglam... dzisiaj juz rano bylo lepiej wrocily do normy z tetnem 145/138 wiec juz duzo spokojniejsza jestem. Oczywiscie pol nocy nie przespalam z powodu bolu piersi, oczywiscie dzwonilam wczoraj do poloznej to mi kazala paracetamol wziasc... rece opadaja
 
Cześć dziewczyny :-)

Mój też już wyprawiony do pracy i mam wolne. My niekiedy wstajemy nawet za BARDZO rano, mąż pracuje zmianowo więc jak wypada I zmiana to pobudka o 5 :-) W zimie to nawet bladego świtu wtedy nie ma. Na początku myślałam,że mnie to wykończy ale jednak idzie się przyzwyczaić :-)

Pogoda piękna to może wyciągnę dzisiaj kogoś na spacerek :-)

Ja będę musiała chyba od gina coś z magnezem wyciągnąć bo dzisiaj taki pieruński skurcz w łydce mnie obudził, że mnie do pionu poderwało.
 
reklama
Hej Dziewczyny:-)

Ja zasmarkana od wczoraj wspomagam się herbatką z majeranku:-) W sumie nic poza tym mi nie dolega, poza standardowym bólem pleców, ale już zdążyłam się przyzwyczaić.

U mnie kolejny dzień pięknej pogody, wczoraj wybyłam z maluchem do rodziców na działkę , dosłonecznić się i dowitaminić ;)

Anna jak się czujesz????

Domi wspłuczuję nawrotu mdłości:no:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry