reklama

Sierpniówki 2014

siema dziewczy:-)
Wczoraj czytalam ale zapomnialam co ktora pisala i o czym.:confused:
Moj maz wczoraj zrobil mi niespodzianke i wysprzatal ogrod i umyl okna :-)
Mialam ciezka noc.Podejrzewam,ze przez to , ze zjadlam na noc frytki i potem zaczela sie jazda, gora i dolem lecialo.Tak przez godzine az zrobilam sobie wode z mieta i poszlam spac.Dzis lepiej ale strasznie slabo sie czuje. Mojego malca tylko wczoraj z rana poczulam a tak cisza :baffled: chyba jeszcze poczekam z panikowaniem
 
reklama
Ewaelinka - Wiadomo, że ludzie mają różną psychikę i podejście do wszystkiego :-) Ja się długo starałam po prostu o dziecko, więc dla mnie sprawą drugorzędną a może i trzeciorzędną jest narazie to jak mój brzuch będzie potem wyglądał :-) Być może zweryfikuję moje poglądy jak go już sobie obejrzę bez dzidziusia w środku. Ale ja jestem też zdania, że wszystko dla ludzi, plastyka również, jak ktoś uważa, że będzie przez to lepiej się czuł to czemu nie? :-)

Natkusia - wychodzę z tego samego założenia co Ty :-)

Katrina - zdecydowanie wstrzymaj się z panikowaniem :-) Jesteś w 20 tygodniu ciąży, możesz jeszcze te ruchy czuć mniej regularnie.

Anna - prasowanie nie zając nie ucieknie, jutro lub pojutrze też można to zrobić :) Z karmieniem już gorzej, o suchym pysku to chłopaki mogą Ci się burzyć... :-)
 
Ja właśnie wróciłam ze sklepu, miałam tak straszną ochotę na słodkie, że nie mogłam się opamiętać :-p
W zasadzie i tak mialam iść po chleb więc połączylismy przyjemne z pożytecznym :-)
Na obiad dziś upichciłam rosołek, a na drugie będzie wątróbka z ziemniaczkami i buraczkami - ale na razie czekam aż mi sie w mleczku porządnie wymoczy ;-)
Dostaliśmy pieniążki od dziadków żeby dla maleństwo coś kupić, wrzuciłam Wam na wątek zakupowy nowy nabytek hihi :-D

Katarinka-nic sie nie martw podejrzewam, że maluszek jest równie zmęczony po nocnym maratonie jak Ty- daj mu czas :*
 
Ja tez panicznie bym sie bala takiej operacji i tez bym napewno sie z tym pogodzila (na dupie mam i mi nie przeszkadzaja :-)no moze jak wybieram stroj kapielowy i jest za bardzo wyciety ;-) ,ale ona naprawde zle to znosi -ma inna psychike i juz

Ja zasoadam na tarasie i korzystam ze slonko bo podobno wieczorkiem moze przyjsc bum bum :-(
 
Alez super dzien mi sie trafił i jeszcze miałam na to wszystko siły :) Liczę na to, ze niedziela bedzie taka sama :) Kiedy my bawilismy na miescie, ogrodnicy wyszykowali ogródek i zadbali o kwiaty przed domem i na parapatach od frontu i teraz juz nie odstajemy tak bardzo od sąsiadów dookoła ;) I nie zdarli z nas za bardzo.

Dzięki za info o pepkowych bólach. Od wczoraj nie mogę sie dotknąć wlasnie w pępek, alez tam jest wrażliwe.
Tez mam tak, ze po nocy brzuch sie wydaje mniejszy i 'luzniejszy', ale wieczorem to bardzo ciezko i wszystko napięte do granic. Co sie rusze to stękam.

Anielka - ja przytylam 7kg, od wagi początkowej to bedzie 4, bo najpierw schudlam, no ale suma duża. Lekarka nic nie mówi, a jest z tych co bardzo gonią za zbyt duze tycie, tym sie pocieszam i tym, ze dzieci, lozysk i wód razy dwa ;)
A brzuch masz większy niz z synkiem? Bo mi sie wydaje, za nie bardzo wiec nic dziwnego, ze dyskomfort o wiele większy.

Co do rozstepow to ja sie przyznam, ze sie obawiam. I mi było by przykro i zal, ze sie 'nie udalo'. Moje podejście jest takie, ze jestem nie tylko mama, ale i kobieta i chciałabym by brzuch pozostał taki jak przed ciaza. I piersi najlepiej tez :) Za pierwszym razem sie udało. Zero zniszczeń. Teraz jednak zupełnie olewam smarowanie, jakos mi nie idzie. Jak sie uda nie bede dramatyzowac, ale spokojnie do tego nie podchodzę :)
Rozstepy i zmiany po ciazy sa rożne. Moja przyjaciółka tez ma sieczke na brzuchu, istna galareta. Nie jest to dla niej sprawa życia i śmierci, ale dobrze jej z tym nie jest. Co do ingerencji plastyka to podziwiam jak ktos ma odwagę z własnej woli poddać sie operacji i narkozie :)

Spojnej dalszej części soboty :)
 
My juz wróciliśmy.właśnie.pisze do was z wanny.muszę wylezec swoje,a w wodzie to tak jakoś przyjmiemy i ciepelko.dużo się działo i aż się przestraszyłam,bo po powrocie do domu poczułam ból taki po bokach,jakby mi ktoś ściskał go z całych sił,trochę się przestraszylam.ale w wannie przeszło.

Każdaa inny stosunek do rozstepow.mi one zupełnie nie przeszkadzaja.jak wyblakly,tonoch nie widać i gitara.może ma tak dlatego,że w pierwszej kolejności powinnam sid martwić tusza.ale i to mi zwisa (dosłownie i w przenośni:-))
Inka kopie w kroczu i mnie to boli strasznie.bez porówna ia z Ludwikiem czuję ją na maksa intensywnie niemal cały dzień i noce....szykuje mi się wariatne dziecko:-)
 
Madison brzuch mam większy niż w pierwszej ciąży dosłownie jeszcze raz taki! :-O
Ja rozstepy po synku mam ale nie jest ich dużo a na piersiach mam po okresie dojrzewania :-( mam skłonności do nich i boje sie teraz jakie mi wyjdą bo przecież brzuch będzie dużo dużo większy :-(
 
To i ja zaznacze swoją obecność;)
Podczytuje, tylko nie bardzo mam czas odpisywać...
Niedawno wróciliśmy z imprezki...sezon grillowy rozpoczęty na dobre;)
Piszecie o pociążowych pamiątkach...miło by było nie miec, ale świat się nie zawali...
 
To i ja się odezwę ;-)
Rozstępy - ja bardzo dużo przytyłam przed ciążą z Martyną, musiałam brać hormony, żeby w ciążę zajść, potem , żeby ją donosić i takim cudem uzbierało mi się 20 kg jeszcze przed ciążą, ale coś za coś - mam Martysię po dwóch nieudanych ciążach wreszcie się udało. w ciąży z Martynką przytyłam 12 kg. rozstępy mam na piersiach i pupie. miałam na brzuchu, ale tak wyblakły, że teraz ich nie widzę
O drugą ciąże też staraliśmy się dość długo, bo właściwie 4 lata. tzn. nie staraliśmy się jakoś szczególnie, bo tym razem hormonó nie brałam, ale się nie zabezpieczaliśmy. po drodze przeszliśmy bardzo poważny kryzys, było blisko rozstania :-( więc jak zaszłam w tą ciąże to najpierw był szok, że się udało bez leków, potem radość i jednocześnie strach i wiele wątpliwości, które mam do dziś (ale dotyczą one mojego męża a nie ciąży) więc dla mnie te rozstępy to też pikuś i wiszą mi szczerze mówiąc i mam podobnie jak fiufiu że o wagę powinnam się martwić, ale też na razie ma to w nosie. po porodzie mam zamiar iść do dietetyka ale póki co - to plan na później

fiufiu moja mała też szaleje! bardzo. oj dużo bardziej niż Martynka, Martynkę czułam sporadycznie, czasem wcale przez cały dzień a to mała czuję właściwie całe dnie :-)kopie, przeciąga się ( to jest dla mnie najgorsze) i ogólnie jakoś mi dziwnie z tymi ruchami, choć oczywiście bardzo mnie cieszą
 
reklama
Moja mała też ruchliwa baaaardzo! Tłucze się w tym brzuchu jak szalona. Agatkę czułam słabiej.

Co do rozstępów - ja się tym nie przejmuje zupełnie i nie smaruje się. Zresztą nie wierzę w działanie tych wszystkich kremów, jak się mają zrobić rozstępy, to się zrobią.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry