reklama

Sierpniówki 2014

Sierpniowa, nie taki diabel straszny, ta glowka dziecka wielka i niewielka, bo kosci czaszki nie sa jeszcze zrosniete, troszke sie przesuna i bedzie ok.

A powiem Wam ze dla mnie noworodki kilkugodzinne nic z piekna nie maja, wymeczone popuchniete. no i jeszcze jak moja miala 60 cm byla chuda dluga, a juz Misio kilkudniowy no to tak.
 
reklama
madruszka a ja z tych łatwo wzruszających i zachwycających się. Pewnie sam fakt, że zobaczę to małe, wymęczone, popuchnięte itd. maleństwo doprowadzi mnie do wzruszenia:-) Często jak leże sobie i oglądam mój falujący brzuch to albo cieszę się do brzucha jak małpa do banana albo mam oczka pełne łez :-)
 
Witamy się i my dziewczynki ;-)

Ciężka noc za mną, obudziłam się o 2:07 bo śniło mi się, że rodzę :szok: Tak mnie brzuch bolał w ogóle w nocy, na wymioty mnie brało i nie mogłam zasnąć.. rano 6:00 to samo, musiałam wziąć Nospe forte. Mój M rano wstał zrobił małemu śniadanko, pobawili się, później poleżeliśmy razem trochę- patrzę, a Tu A śpi :wściekła/y: Ale nic... niech pośpi trochę ;-) Jutro jadę na to darmowe USG 4d bo mamy taką akcję w Krakowie w galerii bronowice. No nic.. może jak będę godzinę wcześniej to się załapie.
 
Witam się piątkowo.!!!

Martyna,
czytałam o tym, ale nie idę. Obawiam się, że będą tłumy i się nie załapię albo będę czekać w dłuuuuugiej kolejce.
Życzę powodzenia i cierpliwości. Czekamy na relację!

U nas położna to 1000 zł. Mój M. przerażony kwotą!
A mnie nacięcie bolało jak cholera, bo nie zrobili mi na skurczu, tylko przed! Ale trochę w tym mojej winy, bo zaczęłam za wcześnie stękać z bólu i myśleli, że to już....

Jadę zrobić badania w kierunku odporności na rumień. Proszę o kciuki!


Edit: chyba właśnie weszłam w III trymestr:tak:....
 
Ostatnia edycja:
Odnośnie położnej to ja kontaktowałam się z położną z Inflanckiej. Koszt 1500 zł.
Z polecenia. Z racji, że to mój pierwszy poród to wolałabym żeby była ze mną. Wstępnie jesteśmy umówione w czerwcu na spotkanko.
Osobie polecającej przydała się przy pierwszym porodzie, natomiast drugi poród był dość sprawny i szybki i w zasadzie przy porodzie pani położna była mało potrzebna, ale po porodzie interesowała się, pytała w czym pomóc, proponowała zajęcie się maluchem, itd.
1500 zł to sporo kasy, ale chyba zainwestuję...
 
W temacie nacięcia jeszcze, właśnie, kiedyś też czytałam o tym, że raczej się już odchodzi od nacinana w miejscach bardziej cywilizowanych i że to pęknięcie nie jest takie straszne. No nic, temat jest na pewno do obgadania z moim lekarzem i położną. Ten próżnociąg i kleszcze też mnie przerażają. To jest mój temat nr 1 na najbliższą wizytę, chociaż wiem, że na rozmowy o porodzie jest jeszcze kupa czasu. Jakoś sobie nie wyobrażam tego masażu krocza, wolałbym w tych rejonach nic nie kombinować. Wiadomo, żadna z nas nie zaryzykuje zdrowia i życia dziecka, żeby tylko "mieć tam ładnie później", a poród bywa niekiedy nieprzewidywalny.
Odnośnie położnej przy porodzie, też mam w planach, ale to jeszcze zobaczymy kto i co. Na razie przymierzamy się do wizyty na dniach otwartych w szpitalu, żeby się zorientować jak to wszystko wygląda.
 
Ja przy pierwszym porodzie opłacałam połozna, 1200 zł. ale czułam sie bezpieczniej :) Teraz raczej się nie zdecyduje. Jestem juz świadoma co i jak się odbywa.
Dziś pogoda u nas średnia, świętuję moje 29 urodziny, i jakoś tak uświadomiłam sobie jak ten czas szybko leci...jakiś dzień przemyśleń bede miała :)
Dzis też mebelki do Wiki pokoju przyjadą, i troszkę mąż poskręca :) ciesze się że za chwilę będzie miała swój pokoik :)
miłego dzionka
 
Heja Ho! :-)

Misiek dzisiaj znowu obudził się cały w kupie :szok: omg! Wczoraj zrobił 4 więc dramatu nie było.. zobaczymy jak będzie dzisiaj :confused:
Wczoraj facet przyjechał oglądać naszą starą furę, która stoi i się kurzy.. i od razu wziął :-) więc ciesze się, że jej się pozbyliśmy.. a 2tyś wpadło do kieszeni :tak:
Wczoraj też byliśmy oglądać mieszkanie.. babka ma wygórowaną cenę i mieszkanie CAŁE do remontu.. podaliśmy jej naszą maksymalną cenę, ma się zastanowić no i się odezwać. Wręcz błagam Was o &&&&& bo jak to przejdzie to dla nas super i opcja do wymarzenia!

Co do nacięcia.. to Michał był mały ale męczyłam się żeby główkę wpychać.. w czasie porodu położna powiedziała, że nie ma wyjścia i trzeba naciąć :tak: zrobiła to na skurczu i nic nie czułam :-) potem lekarz mnie szył pół h, nawet nie pamiętam ile miałam szwów. Ale ja mogłam siedzieć i normalnie funkcjonowałam :tak: teraz tylko na zmianę pogody czasami mnie blizna boli :confused: lepiej być nacinaną niż pęknąć ..


CWIKLA udanego wypadu u kuzynki.. oby jej się polepszyło!

EWAELINKA no cóż.. Ty jak zwykle masz lepiej od nas :-p:-D ja nie mam zamiaru opłacać położnej.. z Michałem było idealnie i liczę, że tym razem będzie tak samo ;-) Fajnie, że będziesz miała tą samą położną co 8 lat temu :tak:

MARTYNA współczuję ciężkiej nocy :confused:

KASPIAN oczywiście &&&&&&&&&&& zaciśnięte!!

ASIOŁEK ojj tak.. wybór w butach dla dzieci jest masakryczny.. a że ja też wybredna to jeździmy i jeździmy :laugh2:

MARTUŚKA jak tam egzamin z prawka??

KAHAKA ja znowu przez ten ból panicznie boje się cc :confused:

SIERPNIOWA no takie są te nasze humory :baffled: trzeba przeżyć, będzie dobrze :tak: dobrze, że rozmowa była pozytywna!

GORGUSIA to miałaś hardcorowy poród :szok: vacum i pęknięcie do odbytu to dla mnie zbyt wiele.. Obyś dostała energii i lepszy humor :*

CALTHA no Ty częstujesz szampanem? Ty ty :-D

MADISON ja uwielbiam arbuza ale właśnie to sikanie - tragedia :confused: ale warto :-D

MONYA cóż za wiadomości na temat pęknięć :-) dziękuję, nigdy się tak nie zagłębiałam

EDYS Kochana 100 lat :* aby wszystkie Twoje plany się spełniły :-)


Miłego kochane :*
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry