ehh
natkusia chyba nie ma odpowiedzi na to pytanie. Jedyna możliwa i niestety okrutna to: "a dlaczego nie?".
Czasem sobie myślę, że zalogowanie się tu było niezbyt dobrym posunięciem. O ileż łatwiej i spokojniej jest, gdy człowiek nie jest pewnych rzeczy świadom. Jednak, jak się poczyta, co się dzieje (zwłaszcza u osób, które już w jakiś sposób zrobiły się nam bliskie), to człowiek zaczyna się utożsamiać i przenosić na siebie, myśleć, że może i ja, może mnie też to czeka. Szkoda, że na tak mało rzeczy mamy wpływ.
Chyba muszę przyśpieszyć wyprawkę. Miałam prać pod koniec czerwca, ale jednak bezpieczniej niektóre rzeczy dopiąć już teraz. Oby się jednak u nas uspokoiło i poprzestało na jednej rozpakowanej.
Też pewnie nie na miejscu będzie to co napiszę, ale po tym smęceniu, trzeba trochę na luz wrzucić i się zdystansować. Dziewczyny- to nie wyścig. Ogłaszam konkurs (jeszcze nie wiem, jaką nagrodę wymyślę)- wygrywa ta, co się wypakuje ostatnia.
Domi88 zakochałam się. Są przecudowne te Twoje lwice i Ty też jesteś cudowna. Takich wieści tu trzeba i z momentem trafiłaś idealnie. Oby tak dalej. I tak pozytywnych zakończeń (w terminie, przed czy po) życzę nam wszystkim.