Dzięki dziewczyny za zrozumienie moich nastrojów. Jak Was poczytam to i mi sie układa w głowie. Spojrzenie z boku jest pomocne jak sie człowiek tak zapetli we słabych myślach.
W domu juz staram sie nie marudzic tak bardzo, bo mi ich zal, ze sie martwią.
Ja to i tak postępy robię

Każde zdanie dotyczące ciazy czy dziewczyn zaczynająca sie od 'Gdyby...' ucinam w połowie i juz nikt nawet nie pyta co miało byc dalej.
Gorzej z ucieciem myślenia, ale na pewno i do tego dojde.
Oczywiscie, ze wolałabym zostawić to za sobą i cieszyc sie tym co jest, bo jest czym sie cieszyc przecież. A jednak cos mnie trzyma i wciaz przerabiam na nowo rożne scenariusze, które w mojej głowie sprawiają, ze dziewczyny siedzą w brzuchu dłużej.
Całe szczęście, ze M to kupa szczęścia i lata 10cm nad ziemia dumny ze swojej wielodzietnej rodziny i planujący czwarte dziecko
Ja jestem taka troche mniejsza kupka szczęścia, ale zeby nie było - tez jestem szczesliwa
Dzis mieliśmy super dzien w szpitalu. Złapaliśmy sie akurat na kąpiel! Pierwszy raz

M. wziął sie od razu ochoczo do kapania, fachowymi chwytami takze brzuszkiem w dol, których sie uczył w tym szpitalu 2 lata temu, az pielęgniarki w szoku
A potem sciagneli mi wygodny fotel i karmiłam, jak Anielka dzis pokazała, dwa maluchy naraz. Ale jedna była ułożona normalnie, a druga tak 'spod pachy'. Super przeżycie

Natka zjadla cała porcje z piersi!
Dobrze 'wyliczyla' ich ordynator, wczoraj były gotowe do wyjścia, jak w zegarku, od wczoraj wszystko lepiej idzie.
Odzyskały te 200-300g i od razu wyglądają lepiej, juz nie takie (przepraszam dziewczyny) ufoludki
Myśle, ze we wtorek weźmiemy je do domu. Dzis przygotowaliśmy wszystko na ich powrot.
JESTESMY GOTOWI!

Oprócz tego, ze nie jestem gotowa na te nieprzespane noce
Nie wiem tylko co z tym monitorem oddechu... W szpitalu od wczoraj sa bez monitoringu tetna. To jeżeli tam sie nie boja o ich oddech...
Sama nie wiem, nie chce sie bezsensowanie nakrecac. I chcialabym by po tych dwoch tygodniach znow mogly sie cieszyc swoja bliskoscia i spac w jednym lozeczku, a z monitorem to niemozliwe. Z drugiej strony...